Rządowe niszczenie górnictwa
Wtorek, 13 stycznia 2015 (17:28)Likwidacja kopalni węgla kamiennego „Brzeszcze” równoznaczna jest z zagładą tego regionu – ostrzega Cecylia Ślusarczyk, burmistrz Brzeszcz. W 12 kopalniach Kompanii Węglowej, w których trwa strajk, ponad 2 tys. górników pozostaje pod ziemią, sprzeciwiając się rządowemu programowi naprawczemu zakładającemu likwidację czterech kopalń.
Zasoby bilansowe węgla KWK „Brzeszcze”, która w rządowym programie naprawczym Kompanii Węglowej przeznaczona jest do likwidacji, wynoszą 312,7 mln ton, zasoby przemysłowe 112,7 mln ton, w tym operatywne 66,2 mln ton węgla – podaje Kompania Węglowa SA. Tym samym kopalnia ta posiada bazę zasobową, która przy założonym poziomie wydobycia 2 tys. ton węgla rocznie, zapewnia około 33-letnią żywotność kopalni. Niestety, tak bogate złoża i wysoka jakość wydobywanego surowca nie są wystraczającym argumentem dla rządu Ewy Kopacz, aby nie zamykać tej kopalni. Takim argumentem nie jest także utrata pracy przez ponad 2 tys. osób i pozbawienie ich rodzin środków do życia.
Samorządowcy z tych miast, w których funkcjonują kopalnie przeznaczone do likwidacji, popierają protesty pracowników, związkowców i mieszkańców. Krytykują też rządowy program restrukturyzacji górnictwa.
– Zamknięcie największego zakładu w Małopolsce Zachodniej oznaczać będzie całkowitą likwidację w tym regionie górnictwa. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, żeby doszło do takiej sytuacji. Taki scenariusz będzie dla nas katastrofą – wyjaśnia w rozmowie z NaszymDzienniem.pl Cecylia Ślusarczyk, burmistrz Brzeszcz.
Jak poinformowała burmistrz Brzeszcz, aktualnie w kopalni zatrudnionych jest 2100 osób, jednakże nie wiadomo, ile osób zostanie pozbawionych pracy w przypadku likwidacji tej KWK „Brzeszcze”. – Nie chcę zakładać tego najgorszego scenariusza. Liczę wciąż na porozumienie ze stroną rządową i uratowanie tych miejsc pracy przed likwidacją. Muszę jednocześnie podkreślić, że zamknięcie kopalni będzie miało ogromne, nieodwracalne konsekwencje dla całego regionu. Likwidacja jednego miejsca pracy w kopalni generuje bezrobocie trzech innych osób. Dlatego też zamknięcie kopalni będzie bezpośrednim zagrożeniem dla małej przedsiębiorczości w regionie – wyjaśnia Cecylia Ślusarczyk, burmistrz Brzeszcz.
Marta Milczarska