Uwaga na scenariusz turkmeński
Sobota, 13 października 2012 (06:29)Brak kontroli nad złożami gazu łupkowego doprowadzi Polskę do scenariusza turkmeńskiego. A to oznacza, że główne korzyści z eksploatacji złóż czerpać będą zagraniczne firmy - przestrzega poseł Mariusz-Orion Jędrysek.
To odpowiedź posła na obietnice premiera Donalda Tuska, który zasygnalizował wczoraj zamiar przedstawienia podobno gotowego już projektu ustawy o gazie łupkowym i chęć zainwestowania w ten sektor 50 mld złotych.
- Szczególnie jeden parlamentarzysta zawsze nam przypomina o tym, jak ważny jest gaz łupkowy, ale nie musi nam przypominać, bo wiemy, jakie nadzieje Polacy wiążą z naszym narodowym źródłem energii - mówił premier, wywołując posła Jędryska do tablicy.
Tusk zaznaczył, że gaz łupkowy to m.in. także bezpośrednie inwestycje spółek Skarbu Państwa: PGNiG, Orlenu, Lotosu, KGHM, oraz budowa trzech kopalń. Do 2016 roku te inwestycje mają osiągnąć poziom 50 miliardów złotych. Rozwiązania proponowane w projekcie mają być według Tuska "zabezpieczeniem energetycznym i finansowym dla wszystkich Polaków".
- Będziemy otwarci na wszystkie propozycje, które będą służyły optymalizacji tego projektu, zdając sobie sprawę, że efekty finansowe z wydobycia gazu łupkowego to jest przyszłość - dodał premier.
W odpowiedzi Mariusz-Orion Jędrysek przypomniał, że to właśnie rząd pierwszej kadencji Donalda Tuska zaprzepaścił sprawę rozwoju nie tylko wydobycia gazu łupkowego, ale zawalił całą politykę surowcową. Jak zaznaczył, Polska miała zręby tej polityki, ale została ona porzucona.
- To miała być surowcowa i finansowa pływająca platforma dla Polski, a pan platformę topi - mówił poseł Jędrysek. Przestrzegł również, że w Polsce, jeśli chodzi o gaz łupkowy, może zostać zrealizowany scenariusz turkmeński.
- Tam przejęte zostały w dziwny sposób złoża. Turkmenistan jako kraj niewiele z tego ma i te same osoby, które pracowały w tamtym kraju, są obecnie w Polsce w amerykańskich firmach - zaznaczył poseł.
Już wcześniej parlamentarzysta wskazywał ten problem na łamach "Naszego Dziennika", podkreślając, że "szefem oddziału Chevron w Polsce została osoba z doświadczeniem z Turkmenistanu, a doradcą zarządu Exxon Mobil do spraw gazu w łupkach jest były ambasador USA w tym kraju. Rosja zręcznie kontroluje to, co dzieje się ze złożami w Turkmenistanie, nie wątpię, że miała dobre kontakty z rezydującymi tam specjalistami z USA. Zresztą Rosja nawet handluje turkmeńskim gazem, zarabiając krocie" - pisał Jędrysek.
Jego zdaniem, sytuacja w Polsce jest poważna, bo brakuje służby geologicznej, która sprawowałaby kontrolę nad koncesjami, a do tego nie tak dawno Sejm RP, bez czytania, odrzucił projekt ustawy w tym zakresie.
Jak wskazywał poseł, brak kontroli może prowadzić do sytuacji, że udzielane koncesje mogą trafiać do obcych podmiotów, które mogą prowadzić działania spekulacyjne bez żadnej kontroli w zakresie zmian właścicielskich w tych koncesjach - bo na to pozwala dziurawe prawo geologiczne.
Marcin Austyn