• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Komu przeszkadzają polskie kopalnie?

Poniedziałek, 12 stycznia 2015 (21:09)

W czasie, gdy w Katowicach trwają rozmowy górników z premier Ewą Kopacz, na ulicy pod głównym wejściem do KWK „Brzeszcze” trwa protest przeciwko rządowemu planowi „naprawczemu polskiego górnictwa”, który zakłada likwidację czterech kopalń. 

Kopalnie: „Bobrek Centrum” w Bytomiu, „Brzeszcze” w miejscowości o tej samej nazwie, „Pokój” w Rudzie Śląskiej oraz „Sośnica-Makoszowy” w Gliwicach i Zabrzu są – według rządzących – nierentowne i trzeba je zlikwidować. Górnicy tych zakładów prowadzą od kilku dni podziemne protesty.

– To jest nie do pomyślenia, co się dzieje! Ktoś w Warszawie miał w tym jakiś interes, żeby nas tu zniszczyć, ale my się nie damy. Nie damy się! – mówi w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl uczestniczka protestu, pracująca w kopalni KWK „Brzeszcze”, która dodaje jednocześnie, że ma nadzieję na rezygnację z planu zamykania polskich kopalń. – My się nie poddamy. Mimo że ja już niedługo przejdę na emeryturę, to jestem tu z wszystkimi, bo mój zięć tu pracuje i ma na utrzymaniu rodzinę, ponieważ moja córka nie pracuje – podkreśla protestująca.

Inna pracownica tej kopalni, która także bierze udział w manifestacji, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl zaznacza, że po 36 latach pracy w kopalni zostanie teraz wyrzucona na bruk. – Od osiemnastego roku życia człowiek na kopalni pracuje, 36 lat pracy i teraz wyrzucą mnie na bruk? Kto mnie przyjmie do roboty w takim wieku? Tutaj nie ma więcej zakładów tylko nasza kopalnia – mówi, zaznaczając, że pokłady węgla w tej kopalni są na 30 lat wydobycia.

Na likwidację kopalń nie zgadzają się także samorządowcy z terenów, gdzie funkcjonują kopalnie wytypowane przez rząd do zamknięcia.

Marcin Bałaban