Zła passa koszykarzy
Niedziela, 11 stycznia 2015 (19:54)Koszykarze New York Knicks i Minnesota Timberwolves doznali wczoraj piętnastych porażek z rzędu w lidze NBA. Ci pierwsi przegrali u siebie z Charlotte Hornets 82:110, a „Leśne Wilki”, także we własnej hali, uległy San Antonio Spurs 93:108.
Obie ekipy zajmują ostatnie miejsca w swoich konferencjach. Na wschodzie nowojorczycy mają bilans 5 zwycięstw i 35 porażek, a na zachodzie Timberwolves legitymują się dorobkiem 5-31.
Knicks prawdopodobnie zanotują najgorszy sezon w historii klubu. Od kiedy rozgrywki regularne składają się z 82 meczów, nigdy nie wygrali mniej niż 23 spotkania. Z pierwszych 40 meczów sezonu nigdy wcześniej nie zwyciężyli w mniej niż 10.
Wczoraj byli o krok od totalnego blamażu. Po trzech kwartach mieli na koncie tylko 44 punkty, a Hornets 89. Prezes klubu, legendarny Phil Jackson, który jako trener Chicago Bulls i Los Angeles Lakers wywalczył 11 tytułów mistrzowskich, nie załamuje jednak rąk.
– Mam nadzieję, że jesteśmy na właściwej drodze, nawet jeśli obecnie nie wygląda ona tak, jak oczekiwaliśmy – przyznał Jackson.
Koszykarze Knicks zarobią w tym sezonie 81,2 mln dolarów. Oznacza to, że jedno zwycięstwo „kosztowało” władze klubu jak do tej pory aż 16,2 mln.
Wczoraj najlepszy mecz w karierze rozegrał Pau Gasol. 34-letni hiszpański skrzydłowy Chicago Bulls zdobył 46 pkt i miał 18 zbiórek. Jego drużyna wygrała u siebie z Milwaukee Bucks 95:87.
– On po prostu nie dopuścił do tego, byśmy przegrali – powiedział trener „Byków” Tom Thibodeau. Gasol zdobył tylko o trzy punkty mniej niż reszta jego kolegów.
W hicie Konferencji Zachodniej koszykarze Los Angeles Clippers nadspodziewanie łatwo pokonali we własnej hali Dallas Mavericks 120:100. Najlepszy w zwycięskiej ekipie był Blake Griffin – 22 pkt. Wśród pokonanych wyróżnił się Niemiec Dirk Nowitzki – 25 pkt.
– Nasza gra bardzo mi się podobała. W ofensywie nawet na moment nie zwalnialiśmy tempa – podkreślił trener Clippers Doc Rivers.
MPA, PAP