Przez Zmartwychwstanie Twoje z ciemności grzechu wskrześ nas, o Panie
Niedziela, 11 stycznia 2015 (12:00)„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (J 8,34). W dobie królowania psychologii, gdzie każde działanie człowieka tłumaczone jest przez różnego rodzaju determinanty – zranienia, mechanizmy, kompulsje, kontaminacje etc. – zanika świadomość grzechu i tego, że każdy grzech ma swojego autora. Coraz mniej mówi się również o tym, że to grzech jest największym nieszczęściem człowieka i całej ludzkości. Jest to tragedia większa niż niesprawiedliwości społeczne, bieda, choroby, bezrobocie – gdyż wszystkie te nieszczęścia są pochodnymi grzechu. Również w Kościele coraz częściej mówi się o złu wojen, nędzy, chorób, zamiast krzyczeć o złu grzechu i dramacie każdego, kto na grzech się zgadza. Ostatnio słyszymy też o tym, by grzechu nie nazywać po imieniu, by nie robić dramatu np. z rozwodów czy cudzołóstwa, by dopuszczać rozwodników do Komunii św., by mówić o miłosierdziu zamiast o „błędach”. Trzeba raz jeszcze mocno powiedzieć: grzech jest największym nieszczęściem człowieka! Nie wolno dobrowolnie zgadzać się na grzech!
Trzeba też dodać, że żadne organizacje charytatywne, choćby zbierały wielomilionowe datki, nie usuną grzechu ani nie nawrócą grzesznika. Może to uczynić tylko Chrystus mocą swojej Męki, Śmierci i Zmartwychwstania!
Ks. Łukasz Kadziński