• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Sięgnij po niezależne medium

Niedziela, 11 stycznia 2015 (07:28)

Z Andrzejem Grzelakiem, który jest wieloletnim czytelnikiem „Naszego Dziennika”, a od niedawna również jego e-prenumeratorem, rozmawia Magdalena Pachorek

Dlaczego zdecydował się Pan na e-wydanie „Naszego Dziennika”?

– Na prenumeratę elektroniczną zdecydowałem się z kilku powodów. Po pierwsze, chciałem mieć gwarancję, że będę mógł dostać każde wydanie „Naszego Dziennika”, ponieważ czasem z różnych powodów zakup w wersji papierowej jest niemożliwy. Poza tym jako posiadacz konta e-prenumeratora mam swobodny dostęp do wszystkich zakupionych numerów z każdego miejsca w Polsce i na świecie. Co więcej, jako e-prenumerator mam możliwość wygodnej archiwizacji, co jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ z powodu braku miejsca nie jestem już w stanie kolekcjonować wydań papierowych.

Dla niektórych istotnym argumentem przemawiającym za sięgnięciem po wydanie elektroniczne może być niższa cena. W moim przypadku jest jednak inaczej, gdyż w ramach akcji wspierania dzieł o. Tadeusza Rydzyka rodzice  kupują również „Nasz Dziennik” w wersji papierowej.

Za co ceni Pan „Nasz Dziennik”?

– „Nasz Dziennik” jest jedyną gazetą codzienną, którą kupuję i czytam regularnie od 1998 r. Wybrałem ją dlatego, że jej redakcji i autorom artykułów leży na sercu dobro Ojczyzny. W rzetelny sposób przedstawiają wydarzenia historyczne i bieżące z kraju i ze świata. Poruszają także tematy, które szerokim łukiem omijają tzw. media mętnego nurtu.

Czytając „Nasz Dziennik”, nigdy nie odniosłem wrażenia, że jestem okłamywany czy manipulowany. To, czego dowiaduję się z „Naszego Dziennika”, jest zgodne z tym, co obserwuję w otaczającej mnie rzeczywistości. To jedyny dziennik, w którym redaktorzy kierują się zaleceniem Zbawiciela – szukają prawdy i rzetelnie ją przekazują.

Są również inne powody, dla których „Nasz Dziennik” jest wyjątkowy. Jako jedno z dzieł o. Tadeusza Rydzyka integruje Polaków w kraju i za granicą, czyli robi to, czego najbardziej obawiają się nasi wrogowie. Pod patronatem „Naszego Dziennika” Polacy angażują się w szlachetne inicjatywy (np. obrona dzieci nienarodzonych), mają możliwość wypowiadania się w strategicznych sprawach dla polskiego interesu przez różnego rodzaju petycje i apele w obronie majątku narodowego, lasów czy kopalin.

„Nasz Dziennik” jest gazetą niezależną, nie musi „kłaniać się” politykom czy tzw. korporacjom. To daje pewność, że teksty nie są „sponsorowane” przez obcy kapitał. Po kilkunastu latach lektury tego dziennika mogę z całą pewnością potwierdzić, że „Nasz Dziennik” służy jedynie Polsce i sprawom najwyższej wagi.

Które treści poruszane na łamach „Naszego Dziennika” sa dla Pana najciekawsze?

– Poza wydarzeniami bieżącymi, które w innych mediach są bardzo często opisywane niezgodnie z prawdą i polskim interesem (vide zamach w Smoleńsku), z „Naszego Dziennika” wybieram artykuły dotyczące przede wszystkim historii Polski. To jest obszar, który wymaga największego odkłamania. To dlatego przechowuję numery archiwalne i często do nich wracam. Oprócz działu historycznego bardzo cenię teksty związane z kulturą i cywilizacją łacińską.

Miodem na rany są oczywiście porady zdrowotne, z których już nieraz korzystałem. „Nasz Dziennik” jako jedyny dziennik zajmuje się sprawami duszy i już to wystarczyłoby za jego najlepszą rekomendację. Różnorodność kwestii poruszanych w tym dziale gazety jest imponująca. Na tym polu z „Naszym Dziennikiem” mogą tylko konkurować katolickie tygodniki.

Ten aspekt życia (w innych mediach zmanipulowany, a najczęściej pomijany) mimo swojej złożoności na łamach „Naszego Dziennika” jest opisywany wyjątkowo przystępnym językiem i za to Wam chwała. Nie zapominacie, że czyta Was i babcia i wnuczek. W tym miejscu zrobię wyjątek i wymienię jedno nazwisko z całego szeregu wybitnych umysłów piszących dla „Naszego Dziennika”. To perła w koronie współpracowników o. Tadeusza Rydzyka – pani Magdalena Buczek. Tylko Bóg jeden wie, ile dobrego zrobiła dla Polski i przyszłych pokoleń, współredagując niezwykłej urody dodatek „W ogrodzie Maryi”.

 

Dziękuję za rozmowę.

 


 

Jak zakupić prenumeratę elektroniczną „Naszego Dziennika”:

KROK 1. Załóż konto w sklepie i potwierdź je, postępując według instrukcji otrzymanej w e-mailu.

KROK 2. Zaloguj się na swoje konto.

KROK 3. Dodaj do koszyka wybraną prenumeratę, określając, od jakiej daty ma być realizowana.

KROK 4. Wybierz rodzaj płatności: Przelewy24 – elektroniczne przelewy krajowe, PayLane – płatności kartą kredytową lub za pomocą systemu PayPal.

KROK 5. Dokonaj płatności w wybranym wcześniej systemie płatności. Po zakończonym poprawnie procesie płatności będziesz miał dostęp na swoim koncie w sklepie do wszystkich wydań „Naszego Dziennika”, które obejmuje zakupiona prenumerata.

Magdalena Pachorek