Kto nie chce badać historii?
Piątek, 9 stycznia 2015 (15:54)Niezrozumiałe jest dla mnie stanowisko Rady Instytutu Pamięci Narodowej, zgodnie z którym należy zrównać obciążenie pracą prokuratorów pionu śledczego IPN z obowiązkami prokuratorów z jednostek powszechnych. W moim przekonaniu, celem takiego działania jest ograniczenie działalności IPN.
Wiadomo, że obciążenie pracą tych drugich jest mierzone ilością spraw prowadzonych w danym miesiącu czy w danym roku kalendarzowym. Zajmują się oni rozmaitymi przypadkami dotyczącymi przestępstw pospolitych, które często wiążą się z niewielkim nakładem wysiłku ze strony prokuratora. Dla przykładu: ktoś zawiadomił o kradzieży roweru, policja nie znalazła sprawcy, a prokurator dostał do zatwierdzenia postanowienie o umorzeniu postępowania ze względu na niewykrycie przestępcy. I tego rodzaju sprawa figuruje w rejestrze jako kolejny załatwiony „casus”.
Jednocześnie sprawy prowadzone w IPN obejmują m.in. zbrodnie popełnione na Narodzie Polskim w jakimś regionie kraju w określonym czasie. W związku z tym wiąże się to z koniecznością przesłuchania dużej liczby świadków, aby można było ustalić stan faktyczny ówczesnych wydarzeń. Zatem porównywanie obowiązków prokuratorów z tych dwóch jednostek mija się z celem.
Rada IPN postanowiła mierzyć efektywność pracy prokuratorów pionu śledczego ilością wniesionych aktów oskarżenia. Nie dziwmy się jednak, że przyjmując taką kategorię oceny, ta efektywność wydaje się niewielka. Trzeba przecież zdawać sobie sprawę z tego, że w wielu przypadkach sprawcy zbrodni na Narodzie Polskim już nie żyją. Zatem nawet jeżeli przeprowadzono sążniste i pracochłonne śledztwo, to ostatecznie nie udało się wnieść aktu oskarżenia, bo nie ma wobec kogo. Ale to wcale nie oznacza, że ta praca była bezużyteczna, gdyż miała walor historyczny i dokumentacyjny.
Podnosi się czasem postulat, czy do badań historycznych rzeczywiście są potrzebni prokuratorzy, czy może nie wystarczą do tego historycy? Otóż, trzeba sobie jasno powiedzieć, że innymi narzędziami dysponuje prokurator, a innymi historyk. Prokurator przede wszystkim ma o wiele szerszy warsztat umożliwiający odtworzenie stanu faktycznego. Dlatego jak najbardziej celowe jest ich angażowanie w prace na rzecz ustalenia faktów historycznych.
Stanisław Piotrowicz