Miłość czyni nas wolnymi
Piątek, 9 stycznia 2015 (14:31)Tylko Duch Święty sprawia, że serce posłuszne jest Bogu, zdolne uczyć się wolności – powiedział Papież Franciszek podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty. Jednocześnie zauważył, że cierpienia życiowe mogą człowieka zamknąć w sobie, zaś miłość czyni go wolnym.
Papież Franciszek nawiązał do dzisiejszego fragmentu Ewangelii (Mk 6,45-52), w którym mowa o tym, że uczniowie po rozmnożeniu chlebów przerazili się, widząc Jezusa chodzącego po wodzie. Fragment ten kończy się słowami, że nie zrozumieli oni sprawy z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały. Ojciec Święty zauważył, że na przykład sesja jogi nie nauczy serca odczuwania ojcostwa Boga, ani też kurs duchowości „zen” nie uczyni go wolniejszym, by kochać. Tę moc ma tylko Duch Święty – cytuje słowa Papieża Katolicka Agencja Informacyjna.
Papież zastanowił się najpierw, dlaczego ludzie mogą mieć serce z kamienia. Zaznaczył, że dziać się to może z wielu powodów, na przykład ze względu na bolesne doświadczenia. Przypomniał, że nawet uczniowie zmierzający do Emaus byli przerażeni, że po raz kolejny ulegną złudzeniu, a św. Tomasz Apostoł nie chciał uwierzyć w zmartwychwstanie Jezusa.
Innym przypadkiem jest zamknięcie w sobie, w swoim środowisku lub w swojej parafii. Takie zamknięcie może obracać się wokół wielu rzeczy – na przykład pychy, samowystarczalności i próżności. Ojciec Święty zauważył, że są też ludzie nieustannie zapatrzeni w siebie, co może też prowadzić do swego rodzaju religijnego narcyzmu, ale ich serce jest twarde, a tworzone wokół siebie mury mają im pomóc w obronie samych siebie.
Innym zjawiskiem wskazanym przez Papieża Franciszka jest szukanie bezpieczeństwa w trzymaniu się litery prawa, które porównał do bezpieczeństwa za kratami więzienia, bezpieczeństwa bez wolności. Dodał, że jest to przeciwieństwem wolności, jaką przynosi nam Pan Jezus. Ojciec Święty zaznaczył, że serce zatwardziałe nie jest wolne, bo nie miłuje.
Natomiast św. Jan w pierwszym dzisiejszym czytaniu (1 J 4,11-18) wyraźnie stwierdza, że w miłości nie ma lęku, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. Zawsze obawia się, że stanie się coś bolesnego. – Kto nie miłuje, nie jest wolny. A ich serca były zatwardziałe, bo jeszcze nie nauczyli się kochać – powiedział Papież.
Na końcu Franciszek wskazał, że tym, który czyni wolnymi i zdolnymi do uczenia się jest Duch Święty. – Możesz ukończyć tysiące kursów katechezy, tysiące kursów jogi, zen i tak dalej. Ale to wszystko nigdy nie da tobie synowskiej wolności. Tylko Duch Święty porusza twoje serce by powiedzieć „Ojcze”. Tylko Duch Święty może usunąć, przełamać tę zatwardziałość serca i uczynić serce łagodnym, uległym. To słowo nie za bardzo mi się podoba. Może – posłusznym, posłusznym Panu. Potrafiącym uczyć się wolności miłowania – powiedział Ojciec Święty.
MPA