Likwidacja nie jest rozwiązaniem
Piątek, 9 stycznia 2015 (11:07)Już ok. 1 300 górników protestuje na terenie czterech kopalni, które zdaniem rządu koalicji PO – PSL należy zamknąć. Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę.
– Niektórzy wyjeżdżają, ponieważ z różnych powodów muszą udać się na powierzchnię, a inni dołączają do demonstrujących. Jeżeli nie będzie żadnej reakcji ze strony rządzących, to w przyszłym tygodniu akcja protestacyjna zdecydowanie się rozwinie – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Jarosław Grzesik, szef sekcji górnictwa węgla kamiennego NSZZ „Solidarność”.
Górnicy domagają się wyrzucenia do kosza planu naprawczego dla Kompanii Węglowej, który przedwczoraj przedstawiła Ewa Kopacz. Według premier, należy zlikwidować kopalnie: „Brzeszcze”, „Bobrek-Centrum”, „Sośnica-Makoszowy” oraz „Pokój”, aby uratować polskie górnictwo. Groźba utracenia miejsca pracy zmobilizowała ludzi do rozpoczęcia protestu.
Jak wskazuje Grzesik, alternatywą dla ostatniej zapowiedzi rządu jest program naprawczy obiecywany jeszcze przez Donalda Tuska, który zapewniał, że plany reanimacji polskiego górnictwa nie będą polegały na likwidowaniu poszczególnych kopalń. – Oczekujemy, że rządzący jednak dotrzymają tego słowa – dodał.
– Od dwóch lat mówiliśmy o tym, że sytuacja w górnictwie jest tragiczna i rząd powinien natychmiast podjąć konkretne działania. Tak się jednak nie stało, władza zwlekała z wprowadzeniem środków zapobiegających pogorszeniu stanu polskiego górnictwa. Tymczasem wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński opowiada bzdury, że rozmawiał z nami i nic nie wyszło z tych ustaleń, a w rzeczywistości składał nam tysiące obietnic, z których się nie wywiązywał. Moim zdaniem, powinien podać się do dymisji, gdyż to on jako minister gospodarki doprowadził górnictwo do takiej fatalnej sytuacji – mówi Jarosław Grzesik.
Jak wskazują górnicy, likwidacja nie jest żadnym rozwiązaniem ani sposobem na właściwe zarządzanie.
– Straty z jednej kopalni należy pokrywać zyskami z innej. Po to zresztą stworzono takie organizmy jak spółki węglowe. Liczy się wynik całej firmy, a nie poszczególnych ogniw w tym całym organizmie gospodarczym. Przecież co roku można mówić, że pozbędziemy się najsłabszej jednostki, aż w końcu nie będzie już czego odcinać – tłumaczy.
Obecnie trwa posiedzenie zespołu ds. górnictwa węgla kamiennego z udziałem pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa oraz ministrów skarbu i pracy, które premier Ewa Kopacz zwołała na godz. 10.30. Spotkanie dotyczy m.in. programu naprawczego dla Kompanii Węglowej.
Magdalena Pachorek