• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Tusk bez pomysłu na władzę

Piątek, 12 października 2012 (17:05)

Utrzymanie wzrostu gospodarczego, ochrona miejsc pracy, wydłużenie urlopu macierzyńskiego, inwestycje w bezpieczeństwo państwa, modernizacja w infrastruktury drogowej i kolejowej to tylko niektóre, liczne cele przedstawione przez Donalda Tuska (PO) podczas tzw. drugiego exposé wygłoszonego przed południem w Sejmie. Zdaniem opozycji,  słowa Tuska to obietnice bez pokrycia powtórzone z poprzednich wystąpień.

- Nie będę się skupiał tutaj na działaniach opozycji ani dokuczał jej liderom. To exposé, to drugie exposé, nie będzie także jakimś cudownym manewrem, który nagle przebuduje scenę polityczną – powiedział we wstępie Tusk.

Dzisiejsze wystąpienie premiera wywołało falę komentarzy. Posłowie opozycji, komentując słowa Tuska, zaznaczają, że nie było one „poruszające”, wręcz przeciwnie, prezes Rady Ministrów niektóre informacje powtórzył z poprzednich obietnic. - Po co to drugie exposé? Po to, aby na rok 2013, który będzie rokiem trudnym nie tylko dla Polski, gdzie znaków zapytania jest więcej niż pewności co do rozwoju sytuacji gospodarczej, rokiem wymagającym, w związku z tym, innych narzędzi i twórczego myślenia o tym, aby znaleźć sposoby, które równie skutecznie jak do tej pory będą chroniły Polskę przed kryzysem – powiedział Tusk.

- Powtórka z rozrywki. Słyszeliśmy te zaklęcia, zapewnienia. Donald Tusk jest po prostu niewiarygodnym politykiem. Sytuacja społeczna, gospodarcza, finansowa naszego kraju jest zła, a Donald Tusk znowu czaruje rzeczywistość. Nikt na to się nie da nabrać – skomentował wystąpienie Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Także on ocenił, że przemówienie Tuska było doskonale PR-owsko przygotowane. - To mogło działać 5 lat temu, z trudem rok temu. Teraz dokładnie wszyscy wiedzą, że to puste obietnice – dodał.

Poseł Solidarnej Polski Andrzej Dera w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl ocenił, że wystąpienie premiera nie wniosło nic nowego.

– Zacząłem się zastanawiać, po co ono było? To, co premier dziś powiedział, nie było żadnym konkretem. O wielu kwestiach mówił ogólnie, „na okrągło”. Nie wspomniał o rekonstrukcji rządu, czyli można uznać, że będzie kontynuowane to, co dotychczas rząd proponował. Pytanie brzmi: Po co to drugie exposé? - stwierdził.

Jak dodał, ma dylemat, gdyż "nie widzi żadnej potrzeby dzisiejszego wystąpienia".

- Oceniam, że był to bardziej zabieg PR-owski związany z tym, że Platformie spadało poparcie, byli w defensywie. Tym exposé chcieli pokazać, że mają coś do powiedzenia i chcą coś robić - wyjaśnił nasz rozmówca. 

Także przedstawiciele innych ugrupowań opozycyjnych krytycznie odnieśli się do przemówienia Tuska wskazując, że przedstawił on kolejne plany bez pokrycia.

BGK zyska pieniądze

Tusk stwierdził, że zostało „przygotowane narzędzie bankowe i wymagające także dodatkowych instrumentów w postaci specjalnej spółki pod program zatytułowany Inwestycje Polskie”.

- Operatorem będzie BGK. 40 miliardów złotych do 2015 roku znajdzie się jako kapitał dla BGK po to, aby w tym przedziale czasowym, a więc do 2015 roku, uzyskać możliwości inwestycyjne na poziomie 40 miliardów złotych – deklarował premier.

Pomysł ten krytycznie ocenił ekonomista oraz poseł Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Zbigniew Kuźmiuk.

- Jeżeli premier mówi, że przeniesie jakieś aktywa do BGK, jak rozumiem spółek Skarbu Państwa, żeby na tej podstawie wykreować dodatkowe pieniądze i by one nie powiększały długu czy deficytu sektora finansów publicznych i mówi, że szczegóły rozwiązania przedstawią jutro minister finansów i skarbu, to oznacza, że pomysł ten został wymyślony wczoraj w nocy – skomentował w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł PiS.

Zaznaczył, że w ten sposób nie da się funkcjonować w czterdziestomilionowym państwie, gdzie tego typu przedsięwzięcia powinny być planowane z paroletnim wyprzedzeniem.

– Tutaj PR-owsko wrzuca się coś do przemówienia, co jest zaledwie zarysem koncepcji i przekonuje opinię publiczną, że to już pojutrze zostanie wprowadzone, bo kryzys puka do polskich drzwi – dodał.

Kuźmiuk podkreślił, że „przez ostatnie pięć lat premier „uprawiał” PR i wydaje mu się, że na kolejne trzy lata przy pomocy sztuczek PR-owskich i mowy ciała będzie mógł zaklinać rzeczywistość”.

Kontynuujemy drogowe obietnice

Premier zapowiedział kontynuację projektu budowy autostrad i dróg krajowych oraz inwestycje w infrastrukturę kolejową. Podkreślił, że w latach 2012-2015 powinny być przeznaczone 43 mld zł na kontynuację programu budowy autostrad i dróg krajowych. Poinformował, że w 2012 r. zostaną ogłoszone przetargi na obwodnicę Poznania, a w 2013 r. dla odcinka autostrady A1 Tuszyn-Pyrzowice, na obwodnicę Marek, dokończenie trasy S7 z Gdańska do Warszawy, na trasę S19 Rzeszów-Lublin.

W latach 2014-2015 - jak zapowiedział premier - odbędą się przetargi na trasy Wrocław-Poznań i Warszawa-Kraków. Tusk zapowiedział też modernizację kolei. Jak wyjaśnił w 2013 r. ogłoszone będą przetargi na zakup nowego taboru dla PKP. - Mówimy o zaangażowaniu 30 mld zł w modernizację kolei w latach 2013-2015 – zaznaczył premier.

Zaskoczyło mnie to – podkreślił poseł Dera - że pierwsze poruszenie na sali było wówczas, gdy premier mówił o inwestycjach drogowych.

- Z czego to wynikało? Z tego właśnie, że te same słowa były już mówione. Słyszałem już, że droga S5 będzie gotowa na Euro 2012, a po zakończeniu tej imprezy mówi, że będzie budowana droga S5. To samo dotyczyło innych inwestycji drogowych m.in. budowy obwodnicy Poznania czy dróg łączących Gdańsk ze stolicą. Premier bez mrugnięcia okiem powtórzył swoje słowa, nie tłumacząc, dlaczego nie zrealizowano ich dotychczas - powiedział poseł Solidarnej Polski.

Zauważył, że pierwsze oklaski na sali pojawiły się, gdy Tusk mówił o zwiększeniu efektywność urzędów pracy w sprawie bezrobotnych. – problem polega na tym, że ten rząd ograniczył w sposób drastyczny wiele funduszy przeznaczanych dla aktywności osób pozostających bez pracy, czyli w przemówieniu premiera była to kolejna niespójność – dodał Dera.

Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl ocenił, że zaprezentowane plany inwestycji rządowych są nieskuteczne.

– Ten model nie działa, widzimy to na przykładzie naszych zachodnich sąsiadów – powiedział ekonomista.

Wyjaśnił, że w Niemczech na modernizację i rozwój byłej części NRD wydano 2 biliony euro.

– Dostrzegamy, że w tej części niemieckiego kraju odnotowuje się dwucyfrowe bezrobocie, dwukrotnie większe niż w części zachodniej. Ponadto obywatele z tej części cały czas emigrują na Zachód, mimo że mają u siebie najnowocześniejsze autostrady, światłowody, wyremontowane i nowe domy – podkreślił Sadowski.

Jednocześnie zaznaczył, że model skierowany na wydawanie przez rząd pieniędzy na kolejne inwestycje jest nieskuteczny.

– Nie zadziałało w Polsce budowanie części odcinków autostrad, hucznie i niedawno przebrzmiałe Euro 2012, bo to wszystko nie pobudziło naszej gospodarki. Tak samo zaproponowany model jest nieefektywny. Dlatego uważam, że nic dobrego dla Polaków i Polski nie będzie. Tak jak nie wprowadziło nic dobrego dla NRD – dodał.

Zdrowie nieistotne

W swoim wystąpieniu Tusk nie poruszył kwestii poprawienia sytuacji w służbie zdrowia, co od razu wychwyciła opozycja, krytykując przemilczenie tego jednego z najistotniejszych problemów Polaków.

- Premier nie odniósł się do największej bolączki naszego społeczeństwa, czyli do zdrowia. Nie padło ani jedno słowo o usprawnieniu służby zdrowia i co zamierza zrobić rząd, by zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne obywateli – stwierdził Dera.

Niepewne bezpieczeństwo energetyczne

Tusk zapowiedział realizację do 2020 roku inwestycji w bezpieczeństwo energetyczne Polski o wartości 60 mld złotych. Elementami tych inwestycji mają być m.in. bloki energetyczne i terminal gazowy.

- Kontynuujemy program bezpieczeństwa energetycznego i niezależności energetycznej Polski, jaki zaczęliśmy pięć lat temu. Inwestujemy w ten sposób pieniądze w wielkie przedsięwzięcia energetyczne angażujące pracę tysięcy, setki tysięcy ludzi - mówił.

Jego zdaniem, inwestycje w program energetyczny mają sięgnąć 60 mld złotych do 2020 roku. Zapowiedział ponadto kontynuację budowy interkonektora, czyli połączenia energetycznego między Polską a Litwą. Inwestycja ta ma być zakończona w 2020 roku. Rozbudowywany ma być także terminal naftowy w Gdańsku.

- Pan premier mówił o inwestycjach energetycznych, które są bardzo dobre, gdyż chodzi o inwestycje konwencjonalne. Pytanie moje jest takie: Czy premier zrezygnował z budowy elektrowni atomowej? Logiczne jest, że zwiększenie inwestycji w energetykę wiąże się z zawieszeniem planów elektrowni atomowej – dodał Dera.

Obietnice dla rodzin

Poseł Dera zauważył, że propozycje zwiększenia urlopu macierzyńskiego z pół roku do 12 miesięcy jest bardzo dobrą propozycją, która zawarta jest także w programie Solidarnej Polski. Podkreślił, że zapowiedź ta dałaby rodzicom większą gwarancję w wychowywaniu dzieci. Jednocześnie poseł zastanawia się, skąd wezmą się środki na realizację zapowiedzianej polityki prorodzinnej.

Premier poinformował, iż zaproponowana zostanie ustawa wydłużająca urlop macierzyński do roku.

- A kiedy będzie decyzja o tym, że rodzice decydują się na roczny urlop macierzyński, będzie to wynosiło 80 procent tej wartości przez cały rok – wyjaśnił. Premier nie wyjaśnił, na co zwrócili nasi rozmówcy uwagę, sposobów na realizację tych zapowiedzi.

- Urlopy macierzyńskie należy sfinansować. A można to zrobić jedynie zabierając pieniądze z realnej gospodarki. Jeżeli realna gospodarka jest skrępowana absurdami, złymi podatkami, to nie da tych pieniędzy – wyjaśnił ekonomista Andrzej Sadowski.

Premier skrytykował ostatnią debatę nad ustawą dotyczącą aborcji. Zaznaczył, że pozytywny program skierowany do matek i rodzin, w którym „matka nie będzie musiała wybierać: albo urodzę dziecko, albo będę miała pracę czy też: albo urodzę dziecko i stracę środki do życia, albo będę decydowała się nawet na najbardziej dramatyczne decyzje” – sprawi, że „znikną upiory wojny aborcyjnej” także z dyskusji sejmowych.

- Chcecie, aby kobiety w Polsce w poczuciu bezpieczeństwa rodziły dzieci, to pomóżcie nam, aby ten program zrealizować, a nie straszcie więzieniem – dodał.

W swoim wystąpieniu premier mówił wiele o tworzeniu nowych przedszkoli i żłobków, gdzie w dalszym ciągu nie podano sposobów na finansowanie już istniejących. Polityka prorodzinna zaprezentowana dziś przez Tuska wiła się brakiem spójności i szans na realizację.

Zapowiedział także deregulację i usprawnienie prac sądów gospodarczych. Ponadto poruszył kwestię składek płaconych przez obywateli proponując by ci, którzy zarabiają więcej, płacili inne składki niż pozostali. Tusk powiedział także, że nie będzie decyzji rządu o "ozusowieniu" tzw. umów śmieciowych.

- I dzisiejsze exposé pana premiera mówiące o tym, że pochyli się nad każdym miejscem pracy - to najpierw niech odmrozi z panem Rostowskim Fundusz Pracy, z którego sobie zrobił parapodatek. Mrożą prawie 6 mld nie ich pieniędzy, tylko pieniędzy, które pracodawcy przekazują na Fundusz Pracy i które powinny pracować na bezrobotnych, a nie być zamrożone przez ministra finansów Jacka Rostowskiego – skomentował Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

PR-owskie wotum zaufania

Posłowie jeszcze dziś będą głosowali nad złożonym przez premiera Donalda Tuska wnioskiem o wotum zaufania dla jego rządu. Głosowanie to – ocenił poseł Dera - ma wymiar propagandowy.

- Wszystkie dotychczasowe projekty przechodzą bez większych problemów i do tej pory nie było żadnego pęknięcia w koalicji, co oznacza, że nie ma powodów do składania wniosku o wotum zaufania - zauważył.

Jednocześnie wyjaśnił, iż jeżeli byłoby tąpnięcie w koalicji, a rządowe projekty blokowane, wówczas taki wniosek należałoby złożyć.

- Tymczasem Tusk wychodzi z taką propozycją i ma to wymiar PR-owski. Z drugiej strony, wniosek premiera powoduje, że szykowane przez opozycję konstruktywne wotum nieufności, staje się bezprzedmiotowe. Jeżeli zostanie potwierdzone, że w Sejmie jest koalicja, to konstruktywne wotum nie ma żadnej racji bytu – podkreślił poseł Solidarnej Polski.

Izabela Kozłowska