• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Zamów „Nasz Dziennik” u swojego listonosza

Piątek, 9 stycznia 2015 (09:56)

Z Arkadiuszem Pajdą, listonoszem w placówce Poczty Polskiej nr 1 w Jarosławiu, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Od niedawna „Nasz Dziennik” można kupić również na poczcie. Jakim zainteresowaniem cieszy się ta forma sprzedaży?


- Poczta Polska posiada w swojej ofercie różne tytuły prasowe. „Nasz Dziennik” jest dostępny w wolnej sprzedaży w naszej placówce pocztowej Jarosław 1, gdzie każdy, kto chce, może go kupić. Nasi klienci mogą również zamówić „Nasz Dziennik” u listonosza. Zainteresowanie wspomnianym tytułem prasowym jest duże. Każdego dnia, wychodząc w rejon, kontaktujemy się z kontrolerką, która zajmuje się dystrybucją prasy. I tam otrzymujemy uprzednio zamówioną przez klientów odpowiednią ilość gazet. Te doręczamy do konkretnych osób wraz z korespondencją.

Klienci Poczty Polskiej, których na co dzień odwiedzają listonosze, pytają o „Nasz Dziennik”?

– Owszem, klienci są dobrze zorientowani i pytają listonoszy o „Nasz Dziennik”. Dotyczy to przede wszystkim prenumeraty, ale zdarzają się przypadki, kiedy poszczególne osoby proszą, aby dostarczać im gazetę w określone dni bądź z dnia na dzień. Również listonosz może proponować klientom, że dany tytuł jest w ofercie Poczty Polskiej, i zbierać zamówienia. Mamy ze sobą odpowiedni notatnik prenumeraty, który wypełniamy, następnie przekazujemy takie zamówienie w placówce pocztowej. Jest także możliwość dostarczenia gazety klientowi poza prenumeratą. Ludzie pytają, czy mają udać się na pocztę, czy np. ja, osobiście mogę im gazetę dostarczyć. W takich sytuacjach, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, listonosz nie odmawia i dostarczy „Nasz Dziennik”, pobierając jedynie opłatę w wysokości ceny gazety. W ostatnim czasie zarówno ja, jak i moi koledzy mieliśmy takie przypadki.

Dla wielu ludzi listonosz jest czymś w rodzaju przyjaciela domu. Biorąc to pod uwagę, ludzie mówią o tym, dlaczego czytają „Nasz Dziennik” i co ich w nim interesuje?

– W trakcie rozmowy nasi klienci podkreślają, że czytają „Nasz Dziennik”, ponieważ interesują ich sprawy związane z duchowością i życiem Kościoła, choć nie tylko. Wiele osób mówi, że czerpie za pośrednictwem tego medium informacje na temat sytuacji politycznej i gospodarczej w kraju i na świecie, a także w sprawach społecznych. Są to nie tylko ludzie starsi, którzy w wielu wypadkach – zwłaszcza zimą – mogą mieć problem z dotarciem do sklepu czy kiosku, ale także ludzie młodzi, którzy korzystając z naszej oferty, wybierają taką formę docierania do informacji.

Jak często listonosze spotykają się z prośbami, aby doręczyć „Nasz Dziennik”?

– Trudno mi wypowiadać się za moich kolegów, ale osobiście mogę powiedzieć, że z takimi sytuacjami spotykam się kilka, może kilkanaście razy w ciągu miesiąca.

Co powinien zrobić klient Poczty Polskiej, aby móc otrzymywać „Nasz Dziennik” za pośrednictwem listonosza?

– Jeżeli chodzi o prenumeratę, to wystarczy poprosić o to listonosza. W specjalnym kwestionariuszu określamy, jak często „Nasz Dziennik” ma być dostarczany do konkretnego klienta czy codziennie, czy może w wybrane dni tygodnia. Jeśli zaś chodzi o dostarczanie gazety poza prenumeratą, to wystarczy umowa z listonoszem bądź zgłoszenie tego faktu w konkretnym urzędzie pocztowym. Można to zrobić także z dnia na dzień.

Jest Pan czytelnikiem „Naszego Dziennika”?

– Przyznam uczciwie, że nie jestem stałym czytelnikiem, ale znam „Nasz Dziennik” i sięgam po niego przy okazji konkretnych artykułów polecanych także przez klientów, z którymi spotykam się na co dzień.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki