• Czwartek, 26 marca 2026

    imieniny: Emmanuela, Teodora, Larysy

Przez najświętsze życie Twoje żyć dobrze naucz nas, o Panie

Piątek, 9 stycznia 2015 (02:00)

Tajemnica Wcielenia, którą obecnie przeżywamy, stawia nam przed oczy Jezusa – w pełni Boga i w pełni Człowieka. To właśnie człowieczeństwo Syna Bożego jest znakiem dla nas obecności i działania Boga. Boże Narodzenie przypomina nam, że Pan Jezus był w pełni człowiekiem i żył jak człowiek. Najświętsze życie Pana Jezusa jest dla nas znakiem i przykładem, jak mamy dobrze żyć. Słyszymy czasem o radach ewangelicznych – czystości, ubóstwie i posłuszeństwie. 

Ale te „rady” to nic innego jak „styl życia” Zbawiciela tutaj, na ziemi. Czego powinniśmy się uczyć z najświętszego życia Pana Jezusa? Odnajdujemy w Ewangelii wielokrotnie stwierdzenie, że Chrystus się modlił, w samotności, znajdując czas i miejsce na modlitwę: „Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił” (Mk 1,35). W szczególnie ważnych momentach czy decyzjach modlił się wiele: „Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga” (Łk 6,12).

Chodził do świątyni oraz do synagogi. Spędzał też bardzo wiele czasu z drugi człowiekiem – rozmawiając, uzdrawiając oraz nauczając. Wywoływało to aż zaniepokojenie, że „odszedł od zmysłów” (Mk 3,21). Służył innym darem swojej osoby, że nie miał powielekroć czasu nawet na posiłek (Mk 3,20) czy na odpoczynek, ponieważ litował się nad ludźmi, którzy Go potrzebowali.

Zasiadał z innymi do stołu: z celnikami, grzesznikami, faryzeuszami, ze swoimi uczniami, apostołami oraz z przyjaciółmi. Posiłek w misji Pana Jezusa był szczególnym czasem spotkania.
Jezus byłteż wiernym Przyjacielem, czego dał szczególny wyraz wobec Łazarza, Marty i Marii – odwiedzał ich dom, spędzał u nich czas, posilał się, rozmawiał i nauczał. Wobec zalewu pogańskiego, bezbożnego życia, gdzie pojawiają się
nowe „tradycje”: weekendów, długich weekendów, halloweenów, walentynek etc., które zakrywają święta,
zabierają czas na modlitwę i odbierają czas dla rodziny oraz często oduczają, czym jest prawdziwa przyjaźń – módlmy
się, byśmy umieli dobrze żyć.

Ks. Łukasz Kadziński