Kadra na medal?
Czwartek, 8 stycznia 2015 (19:41)Czeka nas wielkie wyzwanie, a nawet wyjście z grupy będzie już wyczynem – powiedział Michael Biegler, trener reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych, która wyleciała dziś do Oviedo, skąd uda się do Kataru na rozpoczynające się 15 stycznia mistrzostwa świata.
Niemiecki selekcjoner Biało-Czerwonych podał 18-osobową kadrę na najważniejszą imprezę sezonu. Nie było w niej większych zaskoczeń, może poza brakiem Patryka Kuchczyńskiego, który prezentował dobą formę w ostatnich meczach towarzyskich. To jednak nie wystarczyło, trener uznał, że w chwili obecnej więcej narodowej drużynie mogą dać inni. Reprezentacja jest mieszanką rutyny i młodości, znajdują się w niej zawodnicy, którzy zdobywali medale mistrzostw świata jeszcze za kadencji Bogdana Wenty, są i młodzi, zdolni, którzy u boku starszych kolegów nabierają doświadczenia i uczą się walki o najwyższe cele.
Polaków w Katarze czekać będzie wielkie wyzwanie, bo już w fazie grupowej zmierzą się z niesamowicie mocnymi rywalami: Niemcami, Danią, Rosją, Argentyną, a także Arabią Saudyjską. – Dlatego naszym podstawowym celem będzie wyjście z grupy, co zapowiada się na zdecydowanie trudniejsze zadanie niż w poprzednich mistrzowskich turniejach. Dania, Rosja i Niemcy to rywale z najwyższej półki, Argentyna też prezentuje europejski styl gry, a jak wiadomo nasz kontynent w piłce ręcznej dominuje. Czeka nas wielkie wyzwanie, ale postaramy się mu podołać – powiedział Biegler. „Trochę zły” na fakt, że nasi w losowaniu przecież z drugiego koszyka trafili na tak mocnych przeciwników. Wśród nich znaleźli się jego rodacy, Niemcy, z którymi Polacy wygrali baraże o awans do mistrzostw świata. Zgodnie z regulaminem nasi zachodni sąsiedzi zostali w ten sposób wyeliminowani z gry, ale posiadają obrotnych działaczy i wpływy, dzięki którym do Kataru jednak pojechali.
Polacy przygotowania do mistrzostw rozpoczęli od zgrupowania w Pruszkowie, gdzie pracowali głównie nad siłą i wytrzymałością. Potem wystąpili w Katowicach w towarzyskim turnieju i pokonali Słowację 28:20, Czechy 29:22 i Węgry 33:19. Od kilku dni trenowali w Płocku i tam Biegler dokonał ostatecznych decyzji kadrowych. Dziś podał nazwiska 18 graczy, którzy pojadą na mistrzostwa. Nie wszyscy jednak na nich zagrają, bo tuż przed pierwszym meczem Niemiec będzie musiał podziękować dwóm zawodnikom.
– Za nami dobre i owocne przygotowania. Dziś zawodnicy są zmęczeni, ale tak powinno być, bo trenowali ciężko. To przyniesie efekt na mistrzostwach – podkreślił selekcjoner. Dziś Biało-Czerwoni wsiedli do samolotu, ale jeszcze nie obrali kierunku na Katar. Udali się bowiem do Oviedo, gdzie od jutra będą grać w towarzyskim turnieju, będącym próbą generalną przed mistrzostwami. Naprzeciw nich staną reprezentacje Norwegii, Węgier i Hiszpanii, a więc ekipy z najwyższej półki. – Zakończyliśmy najtrudniejszy okres przygotowań. Skupialiśmy się na przygotowaniu fizycznym, ale nie brakowało też elementów taktycznych. Turniej w Oviedo będzie poświęcony na szlifowanie formy. Mam nadzieję, że do Kataru polecimy w najsilniejszym składzie, czyli że unikniemy kontuzji – powiedział Mariusz Jurkiewicz, rozgrywający Biało-Czerwonych.
Kadra:
bramkarze: Sławomir Szmal (Vive Tauron Kielce), Marcin Wichary (Orlen Wisła Płock), Piotr Wyszomirski (Pick Szeged);
skrzydłowi: Adam Wiśniewski, Michał Daszek (obaj Wisła), Robert Orzechowski (Górnik Zabrze), Przemysław Krajewski (Azoty Puławy);
rozgrywający: Michał Jurecki, Piotr Chrapkowski, Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski (wszyscy Vive), Mariusz Jurkiewicz (Wisła), Andrzej Rojewski (S.C. Magdeburg), Piotr Masłowski (Azoty), Michał Szyba (Gorenje Velenje);
obrotowi: Bartosz Jurecki (S.C. Magdeburg), Kamil Syprzak (Wisła), Piotr Grabarczyk (Vive).
Piotr Skrobisz