• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Czas na rozliczenie planu B Arłukowicza

Czwartek, 8 stycznia 2015 (19:08)

Po kilku dniach protestu lekarze podstawowej opieki zdrowotnej ku zadowoleniu pacjentów powrócili do pracy. Są jednak koszty zamknięcia gabinetów lekarskich i tzw. planu B wdrożonego przez ministra Arłukowicza.

Od 1 stycznia w całej Polsce utrudnienia z dostępem do świadczeń medycznych mieli pacjenci ponad 5,5 tysiąca lekarzy rodzinnych. Najtrudniejsza sytuacja była w 23 powiatach na terenie województw: lubuskiego, opolskiego, podlaskiego, lubelskiego i podkarpackiego, gdzie tylko nieliczne gabinety były dostępne dla pacjentów. Zanim jednak doszło do ugody Porozumienia Zielonogórskiego z Ministerstwem Zdrowia i otwarcia gabinetów, zgodnie z decyzjami ministra Arłukowicza i tzw. planem B osoby, które nie mogły liczyć na porady swoich lekarzy rodzinnych, miały szansę korzystać z izb przyjęć, ze szpitalnych oddziałów ratunkowych oraz gabinetów nocnej i świątecznej opieki medycznej.

W przypadku problemów z dojazdem wojewodowie zostali zobowiązani do zorganizowania transportu chorych do czynnych placówek np. za pośrednictwem straży pożarnej. Jednocześnie Bartosz Arłukowicz zapewnił, że placówki za przyjęcie każdego pacjenta otrzymają z Narodowego Funduszu Zdrowia 45 złotych. Lekarze powrócili do pracy, tymczasem przychodzi czas na rozliczenie tych kwot. Tylko w woj. podkarpackim, gdzie nie pracowało ok. 500 lekarzy, liczba pacjentów, którzy musieli szukać pomocy gdzie indziej, przekroczyła 2,1 tysiąca osób.

Jak podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy podkarpackiego oddziału NFZ w Rzeszowie, szacunkowe koszty tej operacji kształtują się na poziomie ok. 100 tysięcy złotych, które oddział będzie musiał pokryć najprawdopodobniej ze swojego budżetu.

– W sześciu zagrożonych powiatach na izbach przyjęć, SOR-ach i innych alternatywnych w tym czasie poradniach przyjętych zostało 1300 pacjentów i 800 w pozostałych powiatach Podkarpacia – wylicza Marek Jakubowicz. Na razie NFZ nie wie, jak będzie płacić za wykonane świadczenia. – Na razie nie umiem powiedzieć, czy otrzymamy jakieś dodatkowe pieniądze i z jakiej puli zapłacimy za te świadczenia, na pewno jednak będą to nasze pieniądze. Dokładna liczba osób, które zostały objęte taką doraźną pomocą, oraz koszty tej operacji powinny być znane w przyszłym miesiącu – wyjaśnia Marek Jakubowicz.

Szczegółowe informacje dotyczące konkretnych rozliczeń za świadczenia wykonane podczas protestu lekarzy POZ powinny być znane po dzisiejszym spotkaniu ministra zdrowia z szefami wojewódzkich oddziałów NFZ. Powinno być też wiadomo, na jakiej zasadzie będą zawierane umowy czy też aneksy z lekarzami.

Mariusz Kamieniecki