Paczki prosto z serca
Czwartek, 8 stycznia 2015 (18:03)Polacy na Kresach bardzo często traktowani są przez władze Białorusi i Ukrainy jak obywatele czwartej lub piątej kategorii. Oni nie mają nic albo bardzo mało – twierdzi Romuald Rzeszutek z Klubu Historycznego „Prawda i Pamięć” z Mielca. W odpowiedzi na trudną sytuację Kresowiaków Klub zorganizował zbiórkę artykułów spożywczych. Dziś transport z paczkami z prawie dwiema tonami żywności wyruszył na Białoruś.
Klub Historyczny „Prawda i Pamięć” z Mielca organizuje zbiórkę już trzeci raz. Z roku na rok cieszy się ona coraz większym zainteresowaniem. Dzięki zaangażowaniu i dobroci serca mieszkańców Mielca w tym roku zebrano prawie dwie tony żywności, które zostały podzielone na paczki, a następnie przekazane potrzebującym Polakom na Wschodzie.
Wiceprezes Klubu „Prawda i Pamięć” Romuald Rzeszutek w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl przekonuje, że pomoc Polakom na Wschodzie jest konieczna, gdyż polski rząd w niewystarczający sposób troszczy się o nich.
– Każdy z nas widzi, co się dzieje. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zamiast wspierać naszych rodaków mieszkających poza granicami Polski, a znajdujących się w dawnych granicach II Rzeczypospolitej, zamiast wspierać organizacje pomagające im, ogranicza nakłady finansowe – mówi Romuald Rzeszutek. Dodaje także, że bez względu na wielość pomocy rządowej, czy też jej brak, Kresowiakom trzeba pomagać, gdyż ich sytuacja jest bardzo trudna.
Do Kresowiaków trafią podstawowe produkty żywnościowe. Do nich dołączone są również kartki i listy napisane przez dzieci. Jak twierdzi Romuald Rzeszutek, wręczaniu tych paczek towarzyszą ogromne emocje.
– To są dary, które płyną z serca. Będąc tam na miejscu przekazujemy im nie tylko paczki z żywnością, ale także kartki i listy, które pisały dzieci. Kartki te wykonywane są własnoręcznie. To są takie piękne momenty wzruszenia. Tego się nie da opowiedzieć. Ci ludzie są większymi patriotami niż większość mieszkańców Polski i im ta pomoc sprawia wielką radość – stwierdza wiceprezes Klubu „Prawda i Pamięć”.
W akcję zbierania żywności włączyły się osoby prywatne i instytucje. Szczególnie aktywne były szkoły. To właśnie dzięki pomocy uczniów udało się stworzyć najwięcej paczek. Uczniowie bardzo interesują się historią i losami Kresowiaków.
– Akcje te rozwijają samoświadomość u dzieci, gdyż najwięcej darów otrzymujemy właśnie ze szkół. Dzieci zadają wtedy pytania, co to są Kresy? Skąd się tam wzięli Polacy? Ciągle mówi się o tych 3 mln osób, które spotkała współczesna emigracja. A na Wschodzie jest wielu Polaków i właśnie dzieci o nich pytają. Odpowiedzi na te pytania są dla nich o tyle istotne, że Kresowiacy zajmują niewielką część nauczania historii w szkole – mówi Romuald Rzeszutek.
Prowadzona przez Klub Historyczny „Prawda i Pamięć” akcja zbiórki żywności jest częścią ogólnopolskiej akcji „Rodacy – Bohaterom. Paczka dla polskiego kombatanta na Kresach” organizowanej przez Stowarzyszenie Odra-Niemen z Wrocławia. W ciągu roku przeprowadzane są dwie takie zbiórki – jedna w okresie bożonarodzeniowym, druga przed Wielkanocą.
Rafał Stefaniuk