Brytyjczycy pokonani
Środa, 7 stycznia 2015 (16:35)Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz odnieśli drugie zwycięstwo na rozgrywanym w Perth Pucharze Hopmana, nieoficjalnych mistrzostwach świata drużyn mieszanych. Po pokonaniu Australijczyków dziś wygrali z Wielką Brytanią 2:1.
Jako pierwsza pojawiła się na korcie Radwańska, by zagrać z Heather Watson. Polka była zdecydowaną faworytką i nie zawiodła. Od początku przejęła inicjatywę, nie dając rywalce nawet cienia nadziei na sukces. Brytyjka próbowała co prawda walczyć, ale poza nielicznymi udanymi zagraniami nie sprawiła krakowiance większych problemów. Radwańska szybko i pewnie wygrała zatem 6:3, 6:1 i mogła w spokoju zasiąść na trybunach, by obejrzeć pojedynek Janowicza z Andym Murrayem. A ten zapowiadał się znakomicie, nawet organizatorzy uznali, że może być jednym z najciekawszych w całej imprezie.
Polak nie był faworytem, w sześciu do tej pory rozegranych meczach z Murrayem wygrał tylko raz, ale liczył na przełamanie złej serii. Zaczął bardzo dobrze, po dwóch gemach objął prowadzenie 2:0 i wydawało się, że faktycznie może swój cel osiągnąć. Niestety, z biegiem czasu rosła przewaga wyżej notowanego rywala, który gdy tylko złapał wiatr w żagle, nie dawał Janowiczowi większych szans. Łodzianin biegał, starał się walczyć, jednak nie miał atutów, którymi byłby w stanie zagrozić przeciwnikowi. Różnica umiejętności dzieląca obu tenisistów była widoczna. Ostatecznie Polak przegrał 2:6, 4:6 i o wszystkim musiał rozstrzygnąć pojedynek mikstów.
Nasi zagrali w nim bardzo dobrze. Sporo zdrowia na korcie zostawił szczególnie Janowicz, który chciał się zrehabilitować za porażkę z Myrrayem. Do stanu 3:3 mecz układał się bez większych emocji, czyli obie strony wygrywały swoje podania, a potem rozpoczęły się nerwy, a co za tym idzie − festiwal przełamań. Na szczęście lepiej poradzili sobie Polacy, którzy seta przechylili na swoją korzyść. To zawodników rozluźniło i wprowadziło w ich poczynania spokój. W drugiej partii dominowali już od początku i ostatecznie zwyciężyli 6:4, 6:4.
Przypomnijmy, że Polska w nieoficjalnych mistrzostwach par mieszanych zadebiutowała rok temu. Wówczas do Perth wybrali się Radwańska z Grzegorzem Panfilem − zastąpił on kontuzjowanego Janowicza – i sprawili sporą niespodziankę, awansując do finału, w którym nieznacznie przegrali z Francuzami.
Piotr Skrobisz