Pokażmy, że jest nas wielu!
Wtorek, 6 stycznia 2015 (18:57)Z Magdaleną Korzekwą z zespołu CitizenGO rozmawia Marta Milczarska
Na stronie CitizenGO opublikowana została petycja skierowana do ambasador Kanady w Polsce w obronie Mary Wagner, która kolejny raz została osadzona w areszcie. Dlaczego ważne jest podpisywanie się pod tego typu petycjami?
– Po pierwsze, podpisanie się pod petycją na CitizenGO jest realnym działaniem w obronie wartości życia. Podpisując się pod wspomnianą akcją, wysyłamy za pomocą systemu, który działa na stronie CitizenGO, wiadomość e-mailową do ambasadora Kanady w Polsce, pani Alexandry Bugailiskis. Nie możemy przecież bezczynnie siedzieć, gdy w „klinikach” aborcyjnych mordowane są dzieci oraz krzywdzone całe ich rodziny – aborcja jest przecież dramatem całej rodziny, a osoby takie jak Mary Wagner trafiają do więzienia za modlitwę i rozmowy z matkami, które rozważają aborcję.
Po drugie, podpisywanie się pod takimi akcjami pozwala pokazać światu, że wiele osób myśli normalnie i że duża, aktywna grupa, nie godzi się na prześladowanie za obronę życia dzieci. Wiele razy słyszałam od podpisujących się po petycjami, że dobrze jest żyć ze świadomością, że nie jest się samemu, i widzieć, że tysiące, a czasem nawet setki tysięcy osób łączą się, aby działać razem na rzecz życia i rodziny.
Jakie są efekty petycji, które można podpisywać za pośrednictwem CitizenGO? Otrzymujecie głosy o tym, że petycje przyniosły konkretne rezultaty?
– Oczywiście! Zacznijmy od tego, że CitizenGO powstało jako odpowiedź na działalność wielu proaborcyjnych i przeciwnych rodzinie platform, które za pomocą internetowych petycji od lat skutecznie przekonywały polityków różnych krajów do szkodliwych rozwiązań: popierania aborcji, homoseksualnych „związków partnerskich”, a nawet do adopcji dzieci przez takie pary. Obserwacje lobbingu politycznego na całym świecie pokazują skuteczność takich działań. CitizenGO ma być dla wspomnianych organizacji skuteczną przeciwwagą. Chcemy, aby na początku wróciły właściwe proporcje, czyli większość ludzi, która myśli przecież normalnie i chce obrony życia oraz rodziny, była słyszana przez mocarzy tego świata.
Udało nam się zmienić los kilku głosowań w Parlamencie Europejskim. Po tym jak utworzyliśmy petycję przeciwko rezolucji PE, w której promowano aborcję i agresywną „edukację” seksualną autorstwa E. Estreli, została ona odrzucona. Podobnie było z kilkoma innymi sprawami z zakresu obrony życia i rodziny. Ważnym obszarem działalności CitizenGO są nie tylko petycje sprzeciwu, ale też akcje wsparcia. Nie mamy wątpliwości, że umacnianie w dobrym jest równie ważne, co walka ze złem. Cieszę się ogromnie z tego, że list poparcia i wdzięczności skierowany do pana prof. Bogdana Chazana podpisało ponad 143 tysiące osób!
Za sukces uważamy też to, że w nieco ponad półtora roku udało nam się zebrać grupę ponad 2 milionów osób na świecie, z czego 300 tysiący to Polacy, które chcą działać na rzecz życia i rodziny. CitizenGO daje możliwość takiej działalności w sposób błyskawiczny.
To nie pierwsza tego typu petycja w obronie proliferów?
– Zgadza się. Warto dodać, że prolifer to każdy normalny człowiek. Normalność w byciu człowiekiem oznacza, że chronimy bezbronnych i że wybieramy oraz promujemy to, co jest dla człowieka najlepsze. Nie pozwólmy sobie wmówić, że proliferzy to tylko aktywni działacze. Prolifer to każdy, kto poważnie traktuje świat i ludzi i nie godzi się na mordowanie dzieci.
Akcją wdzięczności za tę normalną i naturalną postawę był wspomniany list wdzięczności wobec prof. Chazana. Obecnie trwa akcja „Jesteśmy z Wami” dotycząca skandalicznego wyroku sądu w Rzeszowie, który uznał, że panowie Jacek Kotula i Przemysław Sycz powinni być penalizowani za… mówienie prawdy. Najnowszą akcją jest petycja w obronie Mary Wagner.
Petycje, które można podpisywać, dotyczą także spraw dziejących się za granicą, np. obrony prześladowanych chrześcijan jak Asia Bibi. Czy otrzymujecie jakieś sygnały z zagranicy w tej sprawie?
– Jesteśmy w kontakcie z rodziną Asii Bibi. Kilka miesięcy temu prezes CitizenGO odwiedził rodzinę Asii w Pakistanie i przekazał ponad 100 tysięcy listów wsparcia, które można było pisać za pośrednictwem strony CitizenGO. Wiemy, że to wsparcie ma dla Asii duże znaczenie i że jest nam za nie wdzięczna.
Miałam łzy w oczach, czytając wiadomość o tym, jak Ashiq Masih – mąż – przekazał Asii wiadomość o tym, że sąd apelacyjny podtrzymał w mocy wyrok śmierci. Asia była tym wyrokiem rozczarowana, ale mówiła też, że czuje wsparcie chrześcijan z całego świata. Niedawno czytałam dokumenty kasacyjne. Sąd Najwyższy Pakistanu może uchylić ten wyrok, jednak po ostatniej rozprawie nikt nie wierzy w niezawisłość pakistańskiego sądu. Wiemy też, że w Joseph Colomny, czyli pakistańskiej wiosce, w której w 2013 roku dokonano pogromu chrześcijan, utworzono specjalne centrum edukacyjne dla dziewcząt i nazwano je imieniem Asii Bibi.
Każdy z nas może nie tylko podpisać się pod petycjami, ale także zwrócić się o opublikowanie petycji w jakiejś ważnej sprawie?
– Oczywiście! Niemniej jednak warto od razu, bez czekania na aprobatę, wykreować swoją petycję w sprawie, która potrzebuje dobrej zmiany. CitizenGO jest platformą, z której może korzystać każdy, kto chce chronić życie i rodzinę. Wystarczy wejść na stronę i wybrać „Utwórz petycję”.
Gorąco zachęcam też do tego, aby dzielić się informacjami o petycjach ze z znajomymi! Dobre zmiany potrzebują wspólnego działania.