• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Szczęsny już nie zagra?

Wtorek, 6 stycznia 2015 (18:56)

Wojciech Szczęsny ma na pieńku z Arsenem Wengerem i jeśli wierzyć angielskim mediom, może mieć ogromne problemy z powrotem do bramki Arsenalu Londyn. Część z nich twierdzi, że Francuz na Polaka już w tym sezonie nie postawi.

To dość zaskakujące informacje, szczególnie że Wenger Szczęsnego bardzo lubi(ł) i tak naprawdę wprowadził w świat wielkiego futbolu. Na Emirates Stadium jest jednak ostatnio bardzo nerwowo, a taka sobie atmosfera powszechnie zaczęła się udzielać.

1 stycznia Arsenal przegrał ligowy mecz z Southampton 0:2. Szczęsny się w nim nie popisał, popełnił poważne błędy przy obu straconych golach, co mocno zirytowało Wengera. Ten po spotkaniu był zagadywany przez dziennikarzy o Polaka, ale nie chciał o nim rozmawiać. Angielskie media szeroko rozpisują się jednak o tym, co wydarzyło się potem w szatni – albo wydarzyć miało, bo oficjalnych potwierdzeń na razie brak.

Według jednych, doszło do wielkiej kłótni między Szczęsnym a Wengerem. Trener skrytykował podopiecznego, a ten odpowiedział pytaniem: „Jesteś bardziej zaangażowany ode mnie?”. Taką wersję przedstawił John Jensen, były piłkarz Arsenalu, obecnie telewizyjny komentator. Co więcej, zdaniem Duńczyka wściekły Wenger miał zapowiedzieć, że Polak w tym sezonie w bramce „Kanonierów” już nie stanie.

Jest też inna wersja zdarzeń. Według części mediów, Szczęsny został przyłapany przez Wegnera na paleniu papierosów pod prysznicem. Tego akurat nałogu francuski szkoleniowiec wyjątkowo nie lubi, przynajmniej okazywanego publicznie i prowokacyjnie. Gdy zatem zobaczył Polaka, wpadł w furię, nałożył na niego karę w wysokości 20 tysięcy funtów, zapowiadając, że szybko na boisku się nie pojawi. Arsenal tych rewelacji nie potwierdził, ale ponoć już zaczął rozglądać się za nowym, klasowym bramkarzem. Na celowniku Wengera znalazł się m.in. Czech Petr Cech, niezadowolony z roli rezerwowego w Chelsea Londyn.

Ile w tym wszystkim prawdy, okaże się jednak niedługo, przy okazji kolejnych ligowych meczów „Kanonierów”. Gdyby faktycznie konflikt między Szczęsnym i Wengerem miał miejsce, byłby to problem nie tylko dla młodego bramkarza, ale i reprezentacji Polski, w której był ostatnio pewnym numerem jeden.

Piotr Skrobisz