Orszak pod Wawelem
Wtorek, 6 stycznia 2015 (15:04)Kilka tysięcy krakowian wzięło dziś udział w Orszaku Trzech Króli. Pochód w podwawelskim grodzie jest wyjątkowy, gdyż wyrusza aż z trzech miejsc naraz.
Z królem Kacprem z Wawelu do stajenki wędrował ks. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. Orszak poprzedziła Msza św. sprawowana w katedrze na Wawelu. – W naszej współczesnej kulturze relatywizmu grozi nam przyjęcie postawy obojętności wobec Boga. Cała mądrość polega na tym, byśmy przyjęli postawę Mędrców ze Wschodu – zauważył w homilii ks. kard. Dziwisz.
Kaznodzieja przedstawił zebranym trzy postawy, jakie można przyjąć wobec Nowonarodzonego. Pierwszą z nich jest zachowanie króla Heroda, który traktuje Jezusa jako zagrożenie – postanawia Go zgładzić. Drugą jest postawa obojętności, reprezentowana przez arcykapłanów i uczonych ludu.
Ks. kard. Dziwisz wskazał, że najwłaściwszą postawą wobec Nowonarodzonego jest zachowanie Mędrców ze Wschodu. Są oni pozbawieni egoizmu i obojętności, które sprawiają, że Jezus często staje się wyrzutem czy niepotrzebną częścią życia – oni poświęcają czas i siły, dopytują się z wiarą o drogę, a na końcu oddają pokłon Dziecięciu.
– Także przed każdym z nas staje zadanie szukania i znajdowania Boga we wszystkim, we wszystkich naszych sprawach i doświadczeniach, w radościach i troskach, w cierpieniach i nadziejach – ocenił ks. kard. Dziwisz.
Metropolita krakowski zaznaczył, że należy pamiętać, że Mędrcy podróżowali do Jezusa razem.
– My także w naszym pielgrzymowaniu wiary nie jesteśmy sami. Podróżujemy we wspólnocie Kościoła – mówił.
Dodał, że przynależność człowieka do Kościoła, jego wiara i miłość wyraża się najpełniej podczas sprawowania Eucharystii, podczas której „żywy Chrystus gromadzi ludzi w jedną rodzinę dzieci Bożych”.
Ks. kard. Dziwisz podkreślił, że od wkroczenia Boga w ludzkie dzieje trwa nieprzerwany pochód ludów i narodów do Niego, który wynika z poszukiwania najgłębszych źródeł życia ludzkiego.
- Tylko stając przed Bogiem, tylko w obliczu Boga rozumiemy, kim jesteśmy, jakie jest nasze powołanie i jaki czeka nas ostateczny los – wyjaśnił kaznodzieja.
Po Mszy św. krakowianie wyruszyli do stajenki, która znajdowała się na scenie pod Ratuszem na Rynku. Kiedy trzy orszaki dotarły na miejsce, królowie złożyli Dzieciątku pokłon. Dzieci przedstawiły jasełka. Niezwykłym przeżyciem dla wielu było wspólne kolędowanie.
- To przepiękna tradycja. Już od kilku lat przychodzimy tu całą rodziną i wspólnie kolędujemy. To wielkie i wspaniałe święto – Chrystus objawił się światu, a my dziś przychodzimy do Niego i dajemy o Nim świadectwo – powiedział nam pan Krzysztof.
Małgorzata Pabis