• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Lekarze mają leczyć charytatywnie?

Niedziela, 4 stycznia 2015 (20:44)

Protestującym medykom pomyliły się misje biznesmenów i lekarzy, którzy brutalnie walczą z pacjentami - mówił dziś po spotkaniu z premier Ewą Kopacz minister Bartosz Arłukowicz, zachęcając pacjentów do zmiany lekarzy i przychodni, które zamykają przed nimi drzwi. Medycy odbijają piłeczkę, zarzucając Arłukowiczowi kłamstwa i arogancję.

Niektórzy po dzisiejszym spotkaniu ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza z premier Ewą Kopacz, zwłaszcza po długim milczeniu szefowej rządu, liczyli, że konflikt pomiędzy ministrem zdrowia a lekarzami Porozumienia Zielonogórskiego zostanie zażegnany, a przynajmniej pojawi się szansa na otwarcie zamkniętych od 1 stycznia gabinetów lekarskich.

Nic podobnego nie miało jednak miejsca. Arłukowicz w bojowym nastroju, poza stwierdzeniami typu musimy skończyć ten spektakl, próbą wywierania wpływu, a nawet groźbami wobec lekarzy i zachętą skierowaną kolejny raz do pacjentów, aby rezygnowali z usług swoich lekarzy rodzinnych, którzy zamknęli przed nimi drzwi, nic odkrywczego nie powiedział. Nie wiadomo też, czy wciąż ma poparcie Ewy Kopacz, bo na postawione w tej sprawie pytania zręcznie unikał jednoznacznej odpowiedzi.

Minister zdrowia stwierdził natomiast, że lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego, stosując szantaż, wykorzystując do tego pacjentów, domagają się zwiększenia finansowania Podstawowej Opieki Zdrowotnej do 2 miliardów złotych, podczas gdy NFZ oferuje im 1,1 mld złotych.

– Te działania, które podjęliśmy w tym roku, w tym ustawowe, dążą do tego, aby już nigdy więcej nie było takiej sytuacji, kiedy jakaś grupa związkowców szantażuje nas bezpieczeństwem pacjentów. Tym lekarzom absolutnie pomyliły się misje biznesmenów z misją lekarza. Jeśli ci lekarze są biznesmenami, to niech pracują w biznesie, lekarze rodzinni są od tego, by leczyć pacjentów – mówił podekscytowany Arłukowicz. Zapowiedział, że nie będzie rozmów z lekarzami, dopóki nie otworzą swoich gabinetów.

Minister zdrowia kłamie

– Kłamstwo i porażająca arogancja – tak wypowiedź min. Arłukowicza skomentował w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

– Minister Arłukowicz mówi o 2 miliardach złotych, tymczasem taki problem nie istniał i nie istnieje. Nigdy nie domagaliśmy się takich pieniędzy. Nie jest też prawdą, że żądamy opłat od pacjentów. Jesteśmy przede wszystkim lekarzami, a nie biznesmenami, jak próbuje nas zaszeregować minister zdrowia. Nie zamykamy gabinetów co roku, zamknęliśmy je jeden raz 11 lat temu. Minister Arłukowicz ile razy się odezwie, tyle razy kłamie. Jesteśmy zbulwersowani jego arogancją – mówi Wojciech Pacholicki.

Dodaje, że lekarze od czterech dni czekają w gotowości do rozmów.

– Cały czas jesteśmy w Warszawie, gotowi do merytorycznych rozmów, są z nami eksperci, ale niestety nie mamy możliwości negocjowania warunków umów – zaznaczył Pacholicki.

Tak czy inaczej wszystko wskazuje, że jutro pacjenci w wielu miejscach Polski znów będą odbijać się od przychodni POZ i zamkniętych gabinetów lekarskich. Pytanie tylko, jak długo potrwa impas, który odbija się na zdrowiu pacjentów. Według Arłukowicza, dotychczas umowy z NFZ na 2015 r. podpisało 79 proc. przychodni POZ i 85 proc. lekarzy rodzinnych. Minister zdrowia poinformował też, że oddziały NFZ mają być dzisiaj czynne do północy i tak będzie aż do czasu, kiedy lekarze, którzy nie podpisali umów, zdecydują się to zrobić.

Mariusz Kamieniecki