Płaczą nad losem Nergala i Czubaszek
Sobota, 3 stycznia 2015 (18:09)Wojciech Maziarski w „Wyborczej” wzruszył się losem Nergala i Czubaszek. Przecież mogło im się zrobić przykro po przeprosinach prezesa Empiku.
Maziarski porównuje zdawkowe przeprosiny Empiku do „zapisu na nazwisko” w czasach PRL, gdy „cenzura miała listę osób, których nie wolno było publikować, zapraszać do programów, nawet publicznie wspominać”.
Wydaje się, że Maziarski nieco przecenia możliwości Fundacji PRO – Prawo do Życia, która zorganizowała bojkot. Przypuszczam, że festiwal Nergala i Czubaszek w „Wyborczej” i innych mediach „słusznych” będzie trwał. My nie mamy wpływu na media opanowane przez wychowanków Urbana. Mamy za to wpływ na normalnych ludzi, którzy nie chcą wydawać swoich pieniędzy w firmach, które plują na ich wartości.
A co do „zapisu na nazwisko”. Nie sądzę, żeby Maziarski nie zauważył, kto zorganizował bojkot. Jednak nazwa organizatora nie pada w jego tekście. Czyżby w „GW” był zapis na nazwę Fundacji PRO – Prawo do Życia, redaktorze Maziarski?
Źródło: Mariusz Dzierżawski/Stopaborcji.pl