• Czwartek, 26 marca 2026

    imieniny: Emmanuela, Teodora, Larysy

Armia z tarczą Serca Jezusa

Sobota, 3 stycznia 2015 (10:30)

Dziś „armią wiernych” jesteście wy, którzy tu przybyliście, w waszym wysiłku nocnych czuwań wystarczy dla was Bożej łaski i miłości – powiedział ks. Mariusz Bernyś w bazylice Najświętszego Serca Jezusowego na ul. Kawęczyńskiej w Warszawie w pierwszy piątek miesiąca i zarazem pierwszy piątek roku.

– Przybywamy w czasie radości z Bożego Narodzenia do Najświętszego Serca Pana Jezusa, aby ocalić własne serce, by nie było kamienne, by nie było nieczułe, by ocalała w tym sercu miłość do Ojczyzny i do drugiego człowieka. Uczyń nas jeszcze gorliwszymi apostołami Bożego Miłosierdzia, abyśmy do swoich rodaków nieśli wspaniałą nowinę, że Chrystus się narodził. Zawierzamy Sercu Jezusowemu nowy rok 2015, aby w nim każdy współpracował z Matką Bożą, aby to był dobry rok – powiedział ks. Michał Dłutowski.

Intencją pierwszego w tym roku czuwania było wołanie o wierność Ojczyzny wobec Pana Boga, by nastąpiło odrodzenie sumień rodaków. W chwili ciszy zebrani wyrzekli się przywiązania do wszelkiego grzechu, aby stać się czystą armią Pana z tarczą Serca Jezusa.

– W 2015 roku przeżywać będziemy 250. rocznicę kultu Najświętszego Serca Jezusowego, dlatego jesteśmy w najważniejszym miejscu kultu Serca Jezusowego w naszej stolicy. Tylko miłość zwycięża wszelkie zło, dlatego przez ręce Maryi zawierzamy naszą Ojczyznę w tym miejscu, by miłość Serca Jezusowego stała się tarczą, która przynosi zwycięstwo naszej Ojczyzny. Dlatego spotkaliśmy się u Króla Miłości – podkreślił ks. Mariusz Bernyś.

Wierni modlili się o uwolnienie rodaków od iluzji wiraży szczęścia, aby odkryli, że jedynym szczęściem jest życie uczciwe, zgodnie z sumieniem. Modlili się także za wszystkich, którzy cierpią z powodu wyznawania wiary w Chrystusa. Przepraszali za grzechy narodowe, za brak jedności z powodu zazdrości, zdrady i obojętności, za ustępowanie wobec zła, za podporządkowywanie się regułom nieprzyjaciela.

– Nie możemy zmarnować wielkiego kapitału męczeństwa naszych rodaków. Żyjemy w wielkich skrajnościach. Są ci, którzy zdradzają i  układają się z wrogiem, ale są też ci, którzy za Polskę oddają życie. Mamy prawo przeciwstawiać się tym, którzy chcą zniszczyć to, co w nas najszlachetniejsze. Nie możemy wypuścić z rąk naszej Ojczyzny – nawoływali duszpasterze.

Kapłani modlili się o ratunek dla dzieci deprawowanych przez media. Zauważyli, że w obecnej rzeczywistości Kościół musi walczyć o wolność wypowiedzi, podczas gdy deprawatorzy mają oficjalne prawo wypowiadania się w mediach.

Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz