• Czwartek, 26 marca 2026

    imieniny: Emmanuela, Teodora, Larysy

Zachwycajmy się Maryją

Czwartek, 1 stycznia 2015 (18:58)

Homilia wygłoszona przez ks. bp. Ignacego Deca, ordynariusza diecezji świdnickiej, w katedrze świdnickiej w uroczystość Maryi Bożej Rodzicielki

Wstęp

Przed kilkoma godzinami zakończył się rok 2014. Wielu z nas przybyło w sylwestrowy wieczór do świątyni, by Panu Bogu wypowiedzieć 3 ważne słowa: Panie Boże dziękujemy, przepraszamy, prosimy. Dziś zaczyna się rok nowy – rok 2015. Lata te liczymy od narodzenia Chrystusa, od tych najważniejszych narodzin w dziejach świata. Czasu nie możemy zatrzymać. Tenże czas nieubłaganie znaczy naszą twarz kolejnymi zmarszczkami, srebrzy siwymi włosami naszą głowę, przypominając nam wszystkim, że w ludzki los wpisane jest przemijanie. „Nasze lata przemijają jak trawa, a Ty, Boże, trwasz na wieki” – jak głosi tekst kościelnej liturgii.

Dzisiaj, w Nowy Rok, który jest zarazem ostatnim dniem oktawy Bożego Narodzenia, Kościół zaprasza nas do pochylenia się nad tajemnicą macierzyństwa Dziewicy Maryi. Na nowo zachwycamy się wyjątkowym powołaniem i godnością Maryi. W rozważaniu zwrócimy także uwagę na fakt nadania Dzieciątku imienia Jezus oraz zastanowimy się, co oznacza Boże błogosławieństwo, o które dzisiaj modlimy się, stojąc na progu nowego roku.    

1. Maryja Bożą Rodzicielką

Drodzy bracia i siostry, przez ziemię przeszło się już wiele miliardów ludzi. Jeśli spodoba się Bogu, to następne miliardy będą żyły po nas. I wśród tych wszystkich ludzi jedna jedyna Maryja miała powołanie absolutnie jedyne, niepowtarzalne. Ona i tylko Ona została matką Syna Bożego. Syn Boży istniał od początku, przed Maryją. Ona urodziła Jezusa tylko w Jego ludzkiej naturze, ale Ten, którego urodziła, jest Boską Osobą Syna Bożego, a zarazem jest to naprawdę Jej Syn – i właśnie dlatego nazywa się Ją Matką Bożą. Można powiedzieć, że osoba Maryi jest dla nas gwarantem, że odwieczny Syn Boży stał się prawdziwym człowiekiem. Maryja była dla Niego pierwszym mieszkaniem, nosiła Go przez 9 miesięcy w swoim łonie, a potem Go wydała na świat i wychowała. Jezus oddał życie, aby zbawić wszystkich ludzi, zmartwychwstał i pozostał w Kościele aż do końca świata. Maryja pozostanie na zawsze Jego matką, matką Słowa Wcielonego.

W dzisiejszej Ewangelii dużo daje do myślenia porządek, w jakim pasterze spostrzegli osoby znajdujące się w stajni betlejemskiej. Słyszeliśmy, że  „Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie” (Łk 2,16). Pasterze szukali Dzieciątka. Ono było w Świętej Rodzinie najważniejsze, ale najpierw zauważyli Maryję i Józefa. Może to była zapowiedź, że Jezusa – po Jego odejściu do nieba – będziemy znajdować na ziemi poprzez Kościół, w którym dzisiaj rodzi się Chrystus dla nas. Jezusa znajdujemy dzisiaj poprzez Kościół i w Kościele. Dlatego też Kościół nazywamy matką, przy której i dzięki której znajdujemy Chrystusa. Trzeba to często przypominać, że bez Kościoła nie ma Chrystusa, tak jak też nie ma Kościoła bez Chrystusa.     

2. Obrzezanie i nadanie imienia   

Drodzy bracia i siostry, warto jeszcze skomentować fakt, że w ósmym dniu po narodzeniu Dziecię zostało obrzezane i nadano Mu imię Jezus. Przez obrzezanie Jezus został włączony do narodu wybranego, ludu Starego Przymierza, ażeby to pierwsze przymierze i wybranie wypełnić, żeby stać się Zbawicielem wszystkich narodów i dać początek Nowemu Przymierzu. Znaczące też było imię, które polecił nadać Dziecięciu anioł jeszcze w czasie zwiastowania w Nazarecie – imię Jezus. Imię to znaczy: „Bóg zbawia”.  Warto przypomnieć, że imię to nosił kiedyś następca Mojżesza – Jozue. Jest to to samo hebrajskie imię Jeszua – Jezus. Ojcowie Kościoła wskazywali, że  podobnie jak Jozue, następca Mojżesza, wprowadził lud izraelski do Ziemi Obiecanej, tak samo Jezus, nasz Zbawiciel, wprowadzi nas kiedyś do Ziemi Obiecanej, do życia wiecznego.

3.  Z Bożym błogosławieństwem w Nowy Rok

Drodzy bracia i siostry, pozostaje nam jeszcze zwrócić uwagę na fakt błogosławieństwa, o którym jest mowa w dzisiejszym pierwszym czytaniu, o które dziś modlimy się i którego sobie życzymy w noworocznych powinszowaniach. Otóż, Bóg przez Mojżesza przekazał Aaronowi nakaz, by pobłogosławił powierzony sobie lud. Podał nawet formułę tego błogosławieństwa: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem” (Lb 6,24-26). Zauważmy, że warunkiem uzyskania błogosławieństwa jest zwrócenie się do Stwórcy, przywołanie imienia Tego, który wszystko może. Bóg, błogosławiąc, udziela nam przede wszystkim darów duchowych. Jest to Boża opieka, łaska, miłość, pokój, dary Ducha Świętego, które są ważniejsze niż światowe bogactwo, władza, sława, panowanie. Dary zawarte w Bożym błogosławieństwie niosą człowiekowi szczęście. Takie właśnie błogosławieństwo otrzymali betlejemscy pasterze, którzy wracali z Betlejem, „wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było przedtem powiedziane” (Łk 2,20).  

Zakończenie

Drodzy bracia i siostry, wyruszamy w Nowy Rok, który jest przed nami zakryty. Nie wiemy, co nam przyniesie. Na początku naszej drogi chcemy się skryć pod skrzydła Bożej Opatrzności i prosić dziś o Boże błogosławieństwo na noworoczną drogę. Prosimy o pokój dla świata i o pokój dla naszych serc. Pamiętajmy jednak, że warunkiem otrzymania tego błogosławieństwa, takiego daru Bożego, jest wzywanie imienia Bożego, czyli po prostu prośba do Boga o Jego błogosławieństwo, o Jego  przychylność. Niech to wzywanie imienia Bożego, czyli nasza prośba o pomoc Bożą, trwa nieustannie na naszych ustach, niech trwa przez cały, dziś rozpoczynający się rok. Gdy tak będzie, bądźmy pewni, że Bóg nam będzie błogosławił, a Maryja, Matka Chrystusa i Matka nasza, także będzie z nami. Amen.