Szarapowa zagra w Krakowie
Poniedziałek, 29 grudnia 2014 (19:46)Maria Szarapowa będzie liderką tenisowej reprezentacji Rosji w meczu pierwszej rundy Grupy Światowej Pucharu Federacji z Polską. W Krakowie wystąpi też Agnieszka Radwańska i ich pojedynek już teraz zapowiada się fascynująco.
O tym, że Szarapowa może się pojawić w podwawelskim grodzie, spekulowano już od dawna, ale brakowało potwierdzenia. Wielka sława rosyjskiego tenisa w reprezentacji swego kraju grywała bowiem od czasu do czasu i nikt nie był w stanie powiedzieć, czy tym razem się zdecyduje. Okazało się jednak, że tak, a perspektywa starcia z Radwańską w jej rodzinnym mieście dodatkowo ją zmobilizowała. W ogóle Rosjanki przyjadą do Krakowa w najmocniejszym z możliwych składzie, co potwierdził Szamil Tarpiszczew, prezes tamtejszej federacji.
- Przeciwko Polsce może zagrać Witalia Diaczenko, która miała dobre wyniki w ostatnim sezonie. Na pewno zagra Maria Szarapowa, być może Swietłana Kuzniecowa, Jekaterina Makarowa, Jelena Wiesnina i Anastazja Pawliuczenkowa. Czyli mamy sześć dziewczyn na cztery miejsca w drużynie, bo wszystkie potwierdziły chęć gry – przyznał.
Szarapowa jest obecnie druga w rankingu WTA Tour, Makarowa zajmuje w nim 11. miejsce, Pawliuczenkowa – 24., a Kuzniecowa – 27. Wiesnina jest niby 64., ale w deblu plasuje się na siódmej pozycji, a w parze z Makarową wygrała m.in. Roland Garros i US Open. Szarapowa w przyszłym roku w ogóle ma zamiar bardzo poważnie potraktować reprezentacyjne obowiązki, bo planuje występ także w kwietniowym meczu narodowej drużyny. Będzie to albo półfinał Grupy Światowej przeciwko Niemcom lub Australii, albo baraż o utrzymanie w elicie.
- W przypadku drugiego meczu jeszcze nie rozmawialiśmy o szczegółach, bo nie wiadomo, gdzie i z kim będziemy grać. Ale pierwszy mecz w Krakowie mamy już całkowicie potwierdzony – podkreślił Tarpiszczew, który jako kapitan doprowadził Rosję do czterech triumfów w rozgrywkach Fed Cup w latach 2004-2005, 2007-2008. Od 2014 roku funkcję tę pełni Anastazja Myskina, która ostateczny skład będzie musiała podać do 27 stycznia.
Na razie też nie wiadomo, w jakiej osobowej konfiguracji do boju staną Polki. Kapitan Tomasz Wiktorowski przyznał tylko, że nie ma wątpliwości przy jednym nazwisku: oczywiście Agnieszki Radwańskiej. Poza tym zastanawia się, a o miejsce w kadrze rywalizują młodsza siostra szóstej tenisistki świata, Urszula, Magda Linette, Katarzyna Piter, Paula Kania oraz deblistki Klaudia Jans-Ignacik i Alicja Rosolska.
Prowadzona przez Wiktorowskiego ekipa pierwszy od 20 lat awans do Grupy Światowej uzyskała w kwietniu, pokonując w barażu w Barcelonie Hiszpanię 3:2. „Sborna” z kolei obroniła miejsce w tym gronie dzięki zwycięstwu nad Argentyną 4:0.
Piotr Skrobisz