• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Kto zreformuje NFZ?

Poniedziałek, 29 grudnia 2014 (12:40)

Wyprowadzenie wyceny świadczeń medycznych poza Narodowy Fundusz Zdrowia jest dobrym pomysłem. Pytanie: jak to będzie w praktyce realizowane? To jest coś, co powinno najbardziej nurtować. To, że zmieni się miejsce wyceny tych świadczeń, to jeszcze nie znaczy, że – po pierwsze – będą one urealnione, a po drugie – jak to wpłynie na kontraktowanie świadczeń przez NFZ w sensie ilości, to znaczy dostępności do świadczeń przez pacjentów. Pamiętajmy, że niektóre przepisy wprowadzone przez NFZ są zupełnie oderwane od rzeczywistości, od określonych lokalnych realiów i tylko z tego powodu ta dostępność do lekarzy specjalistów jest ograniczona.

Według zapowiadanych zmian Narodowy Fundusz Zdrowia dalej pozostanie płatnikiem i będzie odpowiedzialny za kontraktowanie świadczeń. Jednakże NFZ jest na tyle instytucją skostniałą i skompromitowaną, że należałoby ją zlikwidować i zmienić system świadczeń zdrowotnych. Tymczasem jak rozumiem minister zdrowia pomimo wcześniejszych zapowiedzi likwidacji NFZ, a następnie zapowiedzi likwidacji centrali NFZ, a także zapowiedzi pewnych zmian dających kompetencje poszczególnym oddziałom, odstąpił od tych wszystkich pomysłów. Zatem na zmiany dotyczące płatnika będzie trzeba czekać do zmiany rządu, bo jak widzimy, koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego z wszelkich deklaracji się wycofała.

W tle tych wszystkich zmian ciągle odbywają się rozmowy Ministerstwa Zdrowia z lekarzami Podstawowej Opieki Zdrowotnej w sprawie zasad finansowania. Minister zdrowia za późno zaczął rozmawiać z lekarzami i zrobił to w złej kolejności. Najpierw powinien rozmawiać z lekarzami o tym, jak widzi zmiany w systemie, a następnie rozpocząć rozmowy o finansowaniu. Efekt takiego podejścia do rozmów jest taki, że cały czas nie wiemy, jaka jest sytuacja i na ile jesteśmy przygotowani do wejścia w Nowy Rok. Na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia, półtora tygodnia temu, obecni przedstawiciele lekarzy rodzinnych byli zadowoleni z rozmów z ministrem. Wydawało się, że do uzgodnienia pozostały detale. W tej chwili sprawa dalej jest nierozwiązana. Oczywiste jest, że chodzi w tym wszystkim o pieniądze. Pozostaje mieć nadzieję, że zwycięży dobro pacjentów, a także że Ministerstwo Zdrowia wszelkie podmioty związane ze służbą zdrowia będzie traktowało po partnersku. O reformach powinno się rozmawiać na początku ze środowiskiem medycznym, a nie na końcu, kiedy wszystko jest uchwalone i lada dzień ma wejść w życie.

Tomasz Latos