Kryzys humanitarny w Syrii
Środa, 10 października 2012 (23:33)Pogłębia się kryzys humanitarny w Syrii. – Chociaż robimy co w naszej mocy, nie zaspokajamy wszystkich potrzeb uchodźców. Konieczne jest nam wsparcie – powiedział Pascal Kateb, dyrektor syryjskiej Caritas.
– Jesteśmy obecni w Damaszku, Aleppo, Homs i pozostałych miejscach, gdzie toczy się konflikt. Pracujemy w bardzo ciężkich warunkach. Caritas dzięki swojej neutralności, jako jedna z kilku organizacji, dotarła na odosobnione i niebezpieczne tereny. Jednak sytuacja pogarsza się z dnia na dzień – stwierdził Pascal Kateb.
Pomocy potrzebują tysiące przesiedlonych ludzi – informuje Radio Watykańskie. – W samym Damaszku pomagamy 1500 rodzinom, którym brakuje wszystkiego. Nie pytamy uchodźców o ich przynależność etniczną i religię: pochodzą zewsząd. W trudnych okolicznościach działa w Aleppo nasz przewodniczący, bp Antoine Audo. Na niektórych obszarach trwają intensywne walki. W Homs współpracujemy z jezuitami i jesteśmy bardzo blisko cierpiących – stwierdził Pascal Kateb.
Niektóre szkoły w Syrii w ciągu dnia prowadzą zajęcia lekcyjne, a po południu i w nocy stają się schronieniami dla uchodźców. – To okropna sytuacja. Na początku roku szkolnego brakuje książek, długopisów, wyposażenia. Wykorzystaliśmy środki, które Caritas otrzymała na zaopatrzenie swojego niewielkiego biura. Szukamy sponsorów, którzy mogliby pokryć koszty wyprawek syryjskich dzieci – wskazał dyrektor miejscowej Caritas.
Szef organizacji charytatywnej ma nadzieję na pokój i pojednanie. – Syryjczycy cierpią zbyt długo. W tej dramatycznej sytuacji musimy robić więcej, by im pomóc, tak jak usiłuje to robić Caritas – zaapelował.