• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

GMO zagraża życiu ludzi

Środa, 10 października 2012 (23:08)

Rząd powinien ponownie rozważyć zakaz wysiewania i stosowania roślin modyfikowanych genetycznie (GMO) przy produkcji pasz - uważają posłowie PiS. Powoływali się oni na wyniki najnowszych badań przeprowadzonych we Francji, z których wynika, że żywność zawierająca GMO może wywoływać nowotwory i inne groźne choroby.

 

Autorem badań jest zespół dr. Gillesa-Erica Seraliniego z Uniwersytetu w Caen. Opublikował on je we wrześniu na łamach "Food nad toxicology", branżowego czasopisma, zajmującego się także sprawami związanymi z GMO.

Seralini badał wpływ kukurydzy typu NK603 odporny na herbicyd typu Roundup na życie gryzoni. Dostawały one też wodę, zawierającą ten środek w ilościach, jakie zostały dopuszczone do użycia w USA.

Poseł Jan K. Ardanowski (PiS) podkreślał, że badania w Caen trwały aż 18 miesięcy, dały więc wiarygodne wyniki. A są one zatrważające.

Okaząło się, że połowa samców szczurów i 70 proc. samic żyło na diecie GMO krócej niż średnia dla tego gatunku. Dla porównania, wśród szczurtów żywionych tradycyjnie krócej żyło 30 proc. samców i 20 proc. samic. Gilles-Eric Seralini wyliczał, że zwierzęta często zapadały na nowotwory, miały też poważne uszkodzone wątroby, nerki i inne narządy.

Dlatego poseł Aradnowski uważa, że sytuacja jest bardzo poważna.

- Nie wolno czekać i narażać zdrowia naszego społeczeństwa. Dziewięć krajów Unii odrzuciło GMO, w tym Niemcy i Francja. Polska staje się śmietnikiem Europy - przekonywał poseł PiS. Jego zdaniem nasze władze powinny wrócić choćby do tematu zakazu używania modyfikowanej soi do produkcji pasz.

- Polskie stanowisko trzebna zmienić w świetle tych badań - powiedział poseł Ardanowski.  Przyznaje , że badania francuskich naukowców kwestionuje Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), ale ta instytucja jest niewiarygodna.

- Część członków zarządu EFSY jest pracownikami instytucji zajmujących się promowaniem GMO - podkreśla poseł i przypomina, że na ten konflikt interesów wskazywali też deputowani do Parlamentu Europejskiego.

Roman A. Śniady, ekspert od rolnictwa ekologicznego, zwrócił uwagę, że w badaniach Seraliniego wyszło też na jaw, iż zagrożenie GMO potęguje odproność takich roślin na chemiczne środki ochrony przed chwastami. Przez to zawierają one więcej szkodliwych substancji, co zagraża zdrowiu ludzi.

Natomiast Zbigniew Hałat, epidemiolog, były główny inspektor sanitarny, podkreślił, że na skutek francuskich badań import kukurydzy GMO wstrzymała Rosja. A jeszcze latem Giennadij Oniszczenko, główny lekarz sanitarny Rosji popierał GMO, by potem wydać zakaz importu. - To podważyło jego wiarygodność - powiedział Zbigniew Hałat.

Poseł Barbara Bubula (PiS) zwróciła uwagę, że Polacy w zdecydowanej większości opowiadają się przeciwko GMO. - Nie przekłada się to jednak na nacisk na polityków. Potrzebna jest zaś akcja sprzeciwu społecznego, na wzór tej, która miała miejsce na początku tego roku w przypadku umowy ACTA, która unaoczniłaby zagrożenia związane z GMO - mówiła poseł Bubula.

- Tu chodzi o życie, ale też o kwestię niezależności żywnościowej kraju - podkreśliła Barbara Bubula.

 

Krzysztof Losz