• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Modlitwa o wczoraj, dziś i jutro Ojczyzny

Środa, 10 października 2012 (22:57)

Wielkie zatroskanie o wczoraj, dziś i jutro naszej Ojczyzny towarzyszy comiesięcznym spotkaniom liturgiczno-modlitewnym wokół ołtarza bazyliki archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w intencji wszystkich ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Wrzesień był kolejnym miesiącem odsłaniania bolesnych prawd o katastrofie pod Smoleńskiem, ale także miesiącem pokojowych manifestacji w obronie wolnych mediów.

- Za nami już 30 liturgicznych, modlitewnych spotkań w tej archidiecezjalnej świątyni warszawskiej, zapoczątkowanych tamtego pamiętnego, tragicznego 10 dnia kwietnia, roku 2010. Naszą dzisiejszą Eucharystią rozpoczynamy czwartą dekadę tych spotkań, podczas których we wspólnocie Kościoła pragniemy wyrażać nasze modlitewne trwanie przy tych, którzy w tak tragicznych okolicznościach zakończyli swój ziemski żywot, ale także i wielkie zatroskanie o wczoraj, dziś i jutro naszej Ojczyzny  - mówił w homilii podczas Mszy św. w intencji wszystkich ofiar katastrofy pod Smoleńskiem  ks. Aleksander Jacyniak SJ, rektor sankturarium Matki Bożej Łaskawej w Warszawie.

Mszy św. przewodniczył ks. kanonik Bogdan Bartołd, proboszcz parafii archikatedralnej.

- Minął kolejny miesiąc od naszego ostatniego spotkania w tym miejscu, miesiąc, który odsłonił kolejne bolesne karty powiązane z tragedią smoleńską, ale i podczas którego setki tysięcy Polaków manifestowały niedaleko stąd swą determinację w dążeniu do prawdy, swoje ukochanie Ojczyzny i zatroskanie o nią oraz wolę pokojowej walki, walki o możliwość istnienia w Polsce mediów, które mają odwagę dystansować się od politycznej poprawności i służyć wartościom chrześcijańskim, walki o miejsce na multipleksie dla Telewizji Trwam – dodał w homilii ks. Aleksander Jacyniak.

Jak podkreślił kaznodzieja, miesiąc ten ukazał, że mimo prób wyciszenia prawda powoli wychodzi na jaw, „wydawało się, że sprawa jest już zamknięta, zmarli pochowani, śledztwo jako tako przymknięte, wątpliwości zepchnięte na margines do komisji Macierewicza i kilkunastu dziennikarzy, którzy nie dawali za wygraną i dalej jątrzyli (…), mimo wszystko krewni ofiar sprawy nie zostawili, zdecydowali się na ekshumację, bo za dużo było niedomówień, za dużo błędów i kłamstw urzędników państwowych, a za mało wiarygodnych odpowiedzi”.

Podczas homilii ks. Jacyniak wspomniał sprawę zamiany ciał z grobów śp. Anny Walentynowicz i śp. Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, która została ujawniona w ubiegłym miesiącu za sprawą niestrudzonej rodziny pragnącej wypełnić ostatnią wolę zmarłej. Kapłan przypomniał historię życia Anny Solidarność, kobiety, która stała się iskrą zapalną do wielkiego zrywu robotników gdańskiej "Solidarności". 

Jak wyjaśnił, tak jak w modlitwie „Ojcze nasz” Jezus Chrystus formułuje siedem wezwań, tak dziś Ojczyzna potrzebuje modlitwy w siedmiu intencjach:

„po pierwsze w duchu wierności trzem pierwszym wezwaniom modlitwy Pańskiej, zapraszającym do wielbienia Bożego Imienia, prośby o  nadejście Jego Królestwa i pełnienia Bożej woli, niech wzrasta na polskiej ziemi modlitwa o to, by było uszanowane, uwielbienia, a nie profanowane, ośmieszane czy też dyskredytowane Boże Imię i Boże wartości. (…)

Po drugie, niech będzie to błaganie o prawdę w życiu społecznym i politycznym, a w odniesieniu do troski, która nas dzisiaj tu jednoczy, niech to będzie modlitwa o pełne wyjaśnienie, z zaangażowaniem najlepszych specjalistów w danych dziedzinach, wszelkich przyczyn i przebiegu tragedii smoleńskiej. (…) Niech to będzie modlitwa o rezygnację z postaw lekceważących i obelżywych wobec tych, którzy cierpią po tragedii smoleńskiej, i tych, którzy wytrwale pracują  nad wyjaśnieniem ostatecznych przyczyn tej tragedii. (…)

Po trzecie, niech to będzie modlitwa o zdrowy, twórczy polski patriotyzm, o poszanowanie i kształtowanie postaw patriotycznych na wszystkich poziomach edukacji, w środkach społecznego przekazu i w działaniach polityków. Nasze istnienie w zjednoczonej Europie nie musi oznaczać rezygnacji z naszej narodowej dumy.

Po czwarte, niech to będzie modlitwa o zapewnienie Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. (…) Odmówienie koncesji nie ma żadnych logicznych, uzasadnionych podstaw, jest krzywdą wyrządzaną rzeszom obywateli żyjącym w kraju i za granicą, którzy pragną oglądać programy tej stacji, stanowiącej istotną alternatywę wobec wielu mediów hołdujących tzw. politycznej poprawności oraz ignorujących wartości chrześcijańskie lub jawnie drwiące z nich i ośmieszające je.

Po piąte, niech to będzie modlitwa w intencji Kościoła na polskiej ziemi, o jego jedność w różnorodności. (…) By nie lękano się tej postaci Kościoła, która utożsamia się z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. By dostrzegano i doceniano to wielkie dobro, jakie w tej postaci Kościoła się dzieje i rozwija, by cały Kościół stawał w jej obronie. (…)

Po szóste, polscy biskupi w liście, który był odczytywany w minioną niedzielę, wskazali m.in. na osłabienie więzi rodzinnej, przeróżne patologie rodzinne, plagę rozwodów, tzw. luźne i wolne związki (…) – te zakresy też domagają się wielkiej i wytrwałej modlitwy z naszej strony.

Po siódme, niech będzie to modlitwa za środki społecznego przekazu na polskiej ziemi".

- Cyfra siedem oznacza także wielość, niech te wymienione siedem zakresów stanowi dla każdej i każdego z nas zachętę do dostrzeżenia bardzo wielu innych spraw, które powinny zostać objęte naszą modlitwą, modlitwą pełną zatroskania o wczoraj, dziś i jutro naszej ukochanej matki, którą jest nasza Ojczyzna -  dodał na zakończenie homilii ks. Aleksander Jacyniak.

Marta Milczarska