Sukces obrońcow życia w Sejmie
Środa, 10 października 2012 (20:49)Posłowie zadecydowali, że projekt ustawy uszczelniającej ustawę antyaborcyjną, zgłoszony przez posłów Solidarnej Polski, trafi do dalszych prac w komisjach. Jednocześnie odrzucili projekt Ruchu Palikota zezwalający na zabijanie dzieci w pierwszych 12 tygodniach ciąży.
Projekt autorstwa Solidarnej Polski penalizuje aborcję eugeniczną, gdy dziecko w prenatalnej fazie jest chore. Za przyjęciem wniosku o odrzuceniu projektu zagłosowało 189 posłów, 207 było przeciw, a 30 wstrzymało się od głosu. Za odrzuceniem projektu chroniącego życie opowiedziało się wielu czołowych polityków Platformy Obywatelskiej, m.in. marszałek Sejmu Ewa Kopacz, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, minister transportu Sławomir Nowak, minister finansów Jacek Rostowski, minister sportu Joanna Mucha, czy rzecznik rządu Paweł Graś, minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas, minister szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka, a także Stefan Niesiołowski, Grzegorz Schetyna, Paweł Olszewski. Uważany za konserwatystę minister sprawiedliwości Jarosław Gowin wstrzymał się od głosu. Także posłowie koalicjanta – Polskiego Stronnictwa Ludowego - głosowali przeciwko życiu, w tym wicepremier Waldemar Pawlak czy Stanisław Żelichowski.
- Sejm nie dopuścił do tego, by odrzucono nasz projekt nowelizacji ustaw. My chcieliśmy, żeby uniemożliwić aborcję ze względów eugenicznych, ponieważ naszym zdaniem eugenika jest hańbą XX wieku. Jest to de facto zezwolenie na zabicie człowieka ze względu na jego stan zdrowia – powiedziała w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Marzena Wróbel z Solidarnej Polski.
Jednocześnie wyraziła obawę, że projekt jej ugrupowania może być „zamrożony” podczas dalszych prac. – Obawiam się, że Platforma, która bardzo wyraźnie podzieliła się podczas tego głosowania, dla własnego spokoju zamrozi ten projekt w którejś z komisji sejmowych. Były już takie przypadki. Są mechanizmy, które umożliwiają bardzo skuteczne zamrożenie projektu, i to najlepiej w podkomisji. Wówczas projekty takie nie oglądają światła dziennego. Myślę, że takie mogą być działania Platformy, i tego się obawiam – podkreśliła.
Wcześniej Sejm odrzucił projekt Ruchu Palikota, który liberalizował dotychczasowe przepisy dotyczące aborcji. Wniosek o odrzucenie tego projektu poparło 365 posłów, 60 było przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu. Jak wyjaśniła poseł Wróbel, projekt ugrupowania byłego posła Platformy Obywatelskiej Janusza Palikota „zakładał aborcję praktycznie bez ograniczeń do 12. tygodnia ciąży”. - Wyszczególniono kilka przypadków, w których można by było zabijać dziecko w łonie matki także po tym okresie. Co więcej, w projekcie tym znajdowały się zapisy, które wyraźnie obrazują, jaki jest stosunek tego ugrupowania do życia. Znajdował się tam punkt, który mówił, że aborcji może dokonywać ktoś, kogo nadzoruje lekarz. Poza tym znalazł się skandaliczny zapis dotyczący dyrektorów szpitali. Mieliby oni zapewnić warunki dokonywania aborcji, gdyby się okazało, że wszyscy lekarze korzystają z klauzuli sumienia i nie chcą zabijać dzieci – tłumaczyła w rozmowie z nami. Jak dodała, „innymi słowy na rynku pracy najbardziej pożądani byliby lekarze, którzy dokonywaliby aborcji”. - Bardzo się cieszę, że Sejm dość dużą przewagą głosów wniosek ten odrzucił - podkreśliła.
Zobacz, jak głosowali posłowie w sprawie obrony życia.
Izabela Kozłowska