• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Narkiewicz: Liczymy, że zostaniemy docenieni przez elektorat

Środa, 10 października 2012 (12:10)

Z Jarosławem Narkiewiczem, posłem Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL), rozmawia Jacek Dytkowski

 

Na Litwie dobiega końca kampania wyborcza przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi. Jak Pan ocenia jej przebieg?

- Można powiedzieć, że ma ona charakter populistyczny. Wzięła w niej udział bardzo duża liczba nowych partii. Jednocześnie kampania jest dosyć trudna, ponieważ konserwatywna partia rządząca stosuje agresywne w niektórych regionach metody. Stara się na przykład pominąć sprawy, których nie udało się zrealizować w ostatnich czterech latach. Stosuje agresywne ataki personalne. AWPL natomiast stara się reprezentować swój elektorat i nie ulegać populizmowi czy różnym ekscesom. Mówimy o tym, co udało nam się zrealizować - liczymy, że zostaniemy docenieni nie tylko przez Polaków, ale i przez inny elektorat. 

 

Jednym z głównych problemów, z jakimi boryka się Litwa, jest emigracja młodych…

- Tak, ale jest to pochodna przede wszystkim bezrobocia. Są małe płace, brakuje gwarancji socjalnych. Prestiż państwa jest poważnie naruszony. Wiemy, że trudno zwiększyć płacę dziesięciokrotnie, jak to jest na przykład w Norwegii, ale można przecież stworzyć możliwość wzrostu – to jest społeczne zobowiązanie, a jednocześnie wyzwanie.

 

Z jakimi postulatami przystąpiła do wyborów AWPL?

- Nasz program jest szeroki. Staramy się poruszać nie tylko kwestie narodowościowe i standardów europejskich w traktowaniu mniejszości - przez co rozumiemy możliwość swobodnego korzystania z języka, praw oświaty i zwrotu ziemi, o czym niejednokrotnie mówiliśmy. Mamy też jednak wytypowane całe spektrum problemów, np. podniesienie stopy życiowej poprzez zwiększenie minimum płacy zarobkowej czy emerytur.

Z naszej strony nie jest to populizm, ponieważ pokazujemy, skąd wziąć środki na te działania. Postulujemy opodatkowanie obrotów banków i wielkich koncernów monopolistycznych, takich jak duże sieci handlowe, które mają darmową przez państwo wybudowaną infrastrukturę. Jest ona bardzo droga, ale z niej korzystają. Nasza partia jako jedyna sugeruje opodatkowanie tego sektora. Mamy program dla młodzieży, aby pozostała na Litwie. Chcemy umożliwić jej otrzymywanie ulg dla rozpoczynających działalność przedsiębiorczą oraz na mieszkania dla młodych małżeństw. Chcemy również gwarancji państwowych dla firm budowalnych, żeby rozruszać tę branżę. Zatem nasz program jest tzw. wschodzącego i zachodzącego słońca.

 

Ugrupowania startujące w kampanii starają się przyciągnąć polski elektorat?

- Oczywiście, praktycznie każda partia starała się przyciągnąć dwóch lub trzech Polaków. Jest to metoda na zdobycie głosów polskiego elektoratu. Z jednej strony może jest to naturalne, ale z drugiej niezupełnie uczciwe. Można mieć o to do nich pretensje, ale też do tych rodaków, którzy wiedzą, że nic nie zyskają, ponieważ są na dalekiej pozycji na liście wyborczej.

Dziękuję za rozmowę.