Co dalej w stosunkach z Rosją?
Czwartek, 25 grudnia 2014 (15:29)Ekspert ds. Europy Wschodniej Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej (DGAP) Stefan Meister uważa, że Zachód - utrzymując sankcje wobec rosyjskich elit odpowiedzialnych za wojnę na Ukrainie - powinien szeroko otworzyć granice dla zwykłych Rosjan.
- Po upływie roku od wybuchu konfliktu na Ukrainie kryzys wszedł „w okres przejściowy” i trudno przewidzieć, w jakim kierunku potoczą się wydarzenia – powiedział Meister, podsumowując sytuację na Ukrainie w kończącym się roku.
Jak zaznaczył, w minionych tygodniach i miesiącach na Ukrainie byliśmy świadkami nie tylko negatywnych wydarzeń. Wśród pozytywnych zjawisk wymienił wyniki wyborów prezydenckich i parlamentarnych, które „wyłoniły proeuropejski rząd opowiadający się za programem reform” i doprowadziły do „legitymizacji obozu postmajdańskiego”.
Postępem jest - jego zdaniem - uznanie przez Rosję wyników ukraińskich wyborów.
W ocenie eksperta „sankcje wobec Rosji odnoszą skutek”, a kierownictwo rosyjskie nie jest zainteresowane dalszą eskalacją konfliktu. Kreml liczy na to, że separatyści jakoś dogadają się z Kijowem.
– Berlin musi wykazać strategiczną cierpliwość – powiedział Meister, pytany o ocenę polityki Berlina. Jak zaznaczył, presja na rosyjski rząd będzie wzrastać, ponieważ sytuacja gospodarcza Rosji z powodu sankcji będzie się systematycznie pogarszać.
– Sankcje jednak wcale nie oznaczają, że dysponujemy przemyślaną spójną polityką wobec Rosji. Są one jedynie instrumentem mającym skłonić drugą stronę do podjęcia rozmów. Na razie Zachód jedynie zarządza kryzysem, a celem sankcji jest wzmocnienie pozycji wyjściowej przed negocjacjami – uważa.
Stefan Meister podkreślił, że Zachód potrzebuje długofalowej polityki wobec Rosji. – Jeżeli stosujemy sankcje wobec elit rosyjskich, to równocześnie powinniśmy tak zliberalizować przepisy lub wprowadzić bezpłatne wizy, aby umożliwić Rosjanom wyjazdy na Zachód, i to na masową skalę – wyjaśnił.
Ekspert uważa, że Zachód powinien bardziej aktywnie zwracać się bezpośrednio do rosyjskiej opinii publicznej.
- Jeżeli Putin może występować w niemieckiej telewizji i propagować przed wielomilionową widownią swój punkt widzenia, to tak samo europejscy politycy powinni mieć możliwość prezentowania swego stanowiska w Rosji – powiedział Meister.
Jego zdaniem, trzeba, by politycy niemieccy aktywniej demaskowali kłamstwa rozpowszechniane przez rosyjską propagandę, a być może nawet stworzyli w tym celu specjalną platformę medialną.
Według Meistera, Berlin musi też wzmocnić wsparcie dla rosyjskich organizacji pozarządowych. Jak podkreślił, Dialog Petersburski (istniejące od 10 lat forum kontaktów między społeczeństwami Rosji i Niemiec) należy poszerzyć po stronie rosyjskiej o nowych uczestników.
StefanMeister przyznał, że Berlin zaniedbał po początkowych sukcesach w polityce wobec Ukrainy współpracę z Polską, pomijając ją w późniejszych zabiegach o rozwiązanie konfliktu.
W jego ocenie obecny rok, ze względu na kryzys ukraiński, jest dla niemieckiej polityki zagranicznej „rokiem przełomowym”.
IK, PAP