• Czwartek, 26 marca 2026

    imieniny: Emmanuela, Teodora, Larysy

Rodzina fundamentem i przyszłością Europy

Czwartek, 25 grudnia 2014 (08:53)

Homilia ks. abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, wygłoszona podczas Pasterki

„Zstąpił z nieba Zbawiciel świata. Radujmy się!” 

To pełne głębokiej radości orędzie rozległo się w noc betlejemską. Dzisiaj z tą samą radością Kościół głosi je na nowo: narodził się nam Zbawiciel!
Podczas takiej nocy pragnę zastanowić się – razem z Wami – nad trzema sprawami; nad osobą Ezechiasza, osobą Jezusa Chrystusa oraz nad dzisiejszą sytuacją rodziny.

1. Dziecię (Iz 9,1-3.5-6)

„Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką” (Iz 9,1). Te słowa Izajaszowego proroctwa odnoszą się tak do czasu przeszłego, jak i do przyszłego. Opisują one przeszłość Izraela, czyli okres ciemności, wojny (734-732), chaosu i śmierci. Czas trwogi, związany z najazdem na Izrael Asyryjczyków, którzy przybyli tam wezwani przez judzkiego króla Achaza („W dawniejszych czasach upokorzył [Pan] krainę Zabulona i krainę Neftalego, za to w przyszłości chwałą okryje drogę do morza, wiodącą przez Jordan, krainę pogańską” – Iz 8,23).
Ale proroctwo dotyczy też czasu przyszłego, okresu wielkiej „światłości, jaka nastanie w Judzie po zakończeniu wojny” („Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo i drążek na jego ramieniu, pręt jego ciemiężcy jak w dniu porażki Madianitów. Bo każdy but pieszego żołnierza, każdy płaszcz zbroczony krwią, pójdą na spalenie, na pastwę ognia” – Iz 9,3-4). W tejże przyszłości „światłość” objawi się podobnie jak „w dniu Madianitów”; tzn. rozbłyśnie tak nagle, jak wówczas gdy Gedeon i jego wojownicy w środku nocy wyciągnęli ukryte w dzbanach pochodnie, wzbudzili panikę i rozgromili swoich wrogów (Sdz 20-21).
Tą „wielką światłością” będzie człowiek. Będzie to Ezechiasz (728-699), syn króla Achaza. „Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel. [...] Bo zanim Chłopiec będzie umiał odrzucać zło, a wybierać dobro, zostanie opuszczona kraina, której dwóch królów ty się uląkłeś. Pan sprowadzi na ciebie i na twój lud, i na dom twego ojca czasy, jakich nie było od chwili odpadnięcia Efraima od Judy” (Iz 7,14.16-17).
Myśląc o Ezechiaszu, warto zauważyć, że żadna władza nie jest w stanie pokonać niepokonalnych kryzysów ani wprowadzić pokoju bez otrzymania wsparcia ze strony Ducha Świętego („I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański” – Iz 11,1). Dopiero osoba pełna Ducha Świętego zapewni pokój pomiędzy zwierzętami dzikimi i domowymi (pomiędzy wilkiem i barankiem); tj. między bogatymi i biednymi, pomiędzy krajami silnymi a krajami słabymi. Jeśli bowiem jest prawdą, że każdy naród ma takich panujących, na jakich zasługuje, o jest też prawdą, iż sprawiedliwy król formuje sprawiedliwy naród.
Ezechiasz – gdy przejmie rządy – zapewni krajowi pokój „odtąd i na wieki”. Pokój ten będzie „dziełem sprawiedliwości», a owocem Prawa – ”wieczyste bezpieczeństwo„ (Iz 32,17). ”Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki„ (Iz 9,6).
Ta fascynująca, Izajaszowa wizja nie zatrzymuje się na samym Ezechiaszu. Ona przekracza nawet same dzieje królów judzkich, którzy tworzyli dynastię Dawidową; każdy z tych królów był przecież śmiertelny i nie mógł panować ”wiecznie„. Izajasz dostrzegł coś więcej. On dojrzał to, co miało się wydarzy