• Czwartek, 26 marca 2026

    imieniny: Emmanuela, Teodora, Larysy

Usłyszeć Boże Narodzenie

Czwartek, 25 grudnia 2014 (08:15)

Poeta Alan Harris pyta: Czy kiedykolwiek słyszałeś Boże Narodzenie? Nie, nie odgłosy zabieganych w supermarketach ludzi, nie dzwony i piękne kolędy, ani nawet śmiech dzieci, gdy otwierają prezenty. Ale czy słyszałeś samo Boże Narodzenie?!

Pytajmy dalej! Czy kiedykolwiek widziałeś Boże Narodzenie? Nie błyszczącą na niebie pierwszą gwiazdkę wigilijnego wieczoru, nie blask choinki skrzącej się kolorami i migoczące języki ognia z wielu lampek, nawet nie najpiękniejszą szopkę w mieście lub okolicy. Pytam, czy widziałeś Boże Narodzenie?!

Czy kiedykolwiek czułeś smak Bożego Narodzenia? Nie pytam o smak wypiekanych ciasteczek, których zapach wypełnia dom. Nie pytam nawet o smak dwunastu tradycyjnych dań na wigilijnym stole. Pytam, czy kiedykolwiek czułeś prawdziwy smak Bożego Narodzenia?!

Usłyszeć Boże Narodzenie to uwierzyć Słowu, które Ciałem się stało. Usłyszeć Boże Narodzenie to odczytać wiadomość, którą Bóg nam wysyła. To usłyszeć wiadomość ogłoszoną w tę świętą noc, że Bóg Wcielony zamieszkał wśród nas. Usłyszeć Boże Narodzenie to usłyszeć głos Boga w tych, którzy wołają o pokój i sprawiedliwość, którzy działają na rzecz ubogich i zepchniętych na margines, i tych, którzy walczą o godność i prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Bóg, który jest z nami i mówi do nas. Jesteśmy wezwani do słuchania. Jeden z najbardziej uroczych i trwałych obrazów Bożego Narodzenia to zastęp aniołów.

Usłyszeć Boże Narodzenie to nie tylko usłyszeć, jak brzmią anielskie cudne pienia nad stajenką lichą, ale usłyszeć ich przesłanie: narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. Usłyszeć Boże Narodzenie to za każdym razem, czytając lub słuchając tej ponadczasowej opowieści, o tej świętej nocy, pozwolić sobie, by zachwycić się faktem, że ta historia oraz jej przesłanie jest dla każdego z nas, na każdy dzień i na każdą noc.

Zobaczyć to obserwować i kontemplować, przetwarzać i interpretować oraz wyciągać wnioski. Zobaczyć Boże Narodzenie to dostrzec tajemnicę miłości Boga do nas. Zobaczyć Boże Narodzenie to dostrzec w ciemności swego życia Światło nadziei, które rozbłysło. Zobaczyć Boże Narodzenie to zobaczyć, jak wielką miłością obdarzył nas Ojciec. To zapalić w sobie światło nadziei, że można szukać i ujrzeć lepsze jutro. Zobaczyć Boże Narodzenie to jak Starzec Symeon, któremu Duch Boży otworzył oczy wiary, ujrzeć zbawienie, ujrzeć Światło oświecające pozostających w mroku i cieniu śmierci i oddać chwałę Bogu, bo oczy ujrzały zbawienie Boże.

Zobaczyć Boże Narodzenie to dostrzec w pokornym, bezradnym, zwykłym Dziecięciu swego Zbawcę i chwalić Boga, nie martwiąc się o formę spełnienia się obietnic, lecz cieszyć się z ich spełnienia bez pytania: jak?

Zobaczyć Boże Narodzenie to ujrzeć jak Abraham, w nadziei, i uwierzyć. Ujrzeć Boże Narodzenie to sprawić, by nasze oczy otwarły się na Prawdę.   

Poczuć smak Bożego Narodzenia to doświadczyć dobroci Boga, jak zachęca do tego psalmista, mówiąc: skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan. Poczuć smak Bożego Narodzenia to doświadczyć jak dobry jest Pan. Nie abstrakcyjnie, ale w konkretnej rzeczywistości swojego życia. To poznać, że Bóg jest mym dobroczyńcą. Poczuć smak Bożego Narodzenia to w pełni polegać na Tym, który dla mnie stał się człowiekiem. Poczuć smak Bożego Narodzenia to karmić się Ciałem Tego, który przyszedł na świat w Domu Chleba – w Betlejem i stał się Chlebem życiodajnym na życie wieczne. Poczuć smak Bożego Narodzenia to pożywać ten Chleb, który zstąpił z Nieba i tam, gdzie zmysł darmo dojść się stara, zezwolić, by krzepiła zmysły żywa wiara. Wiara w Jego Wcielenie, przez które stało się nam zbawienie.

 

Ks. prof. dr hab. Stanisław Nabywaniec