Porażka Wizards
Poniedziałek, 22 grudnia 2014 (17:17)Marcin Gortat zdobył dziewięć punktów i miał siedem zbiórek, a jego Washington Wizards przegrali u siebie z Phoenix Suns 92:104. To ich pierwsza porażka po sześciu kolejnych zwycięstwach w koszykarskiej lidze NBA.
Zespół z Arizony przerwał także na ośmiu serię wygranych zespołu ze stolicy na własnym parkiecie. Wizards z bilansem 19 zwycięstw i 7 porażek spadli na trzecią pozycję w tabeli Konferencji Wschodniej, za Atlanta Hawks (także 19-7). Prowadzą Toronto Raptors (22-6).
Gortat grał 20 minut, trafił trzy z czterech rzutów z gry, a także trzy z czterech wolnych, miał sześć zbiórek w obronie i jedną w ataku, dwa bloki, stratę i dwa faule. Najwięcej punktów dla Wizards uzyskali w niedzielę gracze rezerwowi – Rasual Butler – 17 i francuski środkowy Kevin Seraphin – 16. John Wall zanotował 14 pkt i 8 asyst, Bradley Beal – 14 i 7 zbiórek, a Paul Pierce – 12.
W drużynie gości wyróżnili się Markieff Morris i Eric Bledsoe – po 17 pkt (ten drugi także 9 zbiórek), Słoweniec Goran Dragić – 16 i Gerald Green – 13. Po wyrównanej pierwszej połowie spotkania, zakończonej remisem 50:50, w drugiej kontrolę nad meczem przejęli goście, skuteczniejsi w rzutach z gry (51 procent przy 41 gospodarzy).
Pod koniec trzeciej kwarty drużyna trenera Jeffa Hornacka uzyskała najwyższe w meczu prowadzenie 79:66. Dragić zdobył w tym okresie 12 punktów. W ostatniej odsłonie Wizards kilka razy zbliżali się na 6 punktów (73:79, 82:88, 89:95 na 2.40 min przed końcem), ale rywale nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa.
W drużynie trenera Randy’ego Wittmana zawiódł tym razem lider Wall, który trafił tylko 5 z 15 rzutów z gry i nie radził sobie z rozgrywającym Suns Bledsoe, byłym kolegą z uniwersyteckiego zespołu Kentucky. Ekipa Wizards miała tylko 11 asyst (najmniej w sezonie), podczas gdy średnio w meczu uzyskuje 25.
Polski środkowy w spotkaniu przeciwko swojemu poprzedniemu klubowi był wraz z Bealem najlepszym zbierającym zespołu, miał też dobrą skuteczność, ale oddał mało rzutów. Jedną z najładniejszych akcji meczu był jego wsad z powietrza po podaniu Walla. Już w pierwszej kwarcie zaliczył też dwa bloki – na Bledsoe i Dragiciu.
W sumie jednak grał tylko 20 minut (najmniej w sezonie) – w pierwszej i trzeciej kwarcie. Dlatego że bardzo dobrze spisywał się jego zmiennik Seraphin. Reprezentant Francji przebywał na parkiecie aż 28 minut, uzyskując punktowy rekord sezonu (7/12 z gry), także 5 zbiórek w ataku i 2 bloki.
W minionym sezonie w meczach z Phoenix (wygrana na wyjeździe 101:96 i porażka u siebie 93:99) reprezentant Polski zdobywał dla Wizards odpowiednio 14 i 18 punktów oraz po 5 zbiórek. Łodzianin, grający w NBA ósmy sezon, w niedzielę po raz 250. rozpoczął mecz sezonu zasadniczego w pierwszej w piątce (na 464 spotkania). Tak się złożyło, że tego dnia wykonał też 1000. rzut wolny (trafił 680) oraz zapisał w swoich statystykach 2500. zbiórkę w obronie. Kolejne spotkanie Wizards rozegrają jutro, także na własnym parkiecie, z Chicago Bulls (17-9), czwartym zespołem Konferencji Wschodniej.
MPA, PAP