• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Triumf Koudelki, Żyła 15.

Niedziela, 21 grudnia 2014 (18:39)

Czech Roman Koudelka wygrał dziś w Engelbergu konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jedyny Polak w finałowej trzydziestce, Piotr Żyła, zajął 15. miejsce.

W kwalifikacjach do dzisiejszego konkursu pojawiło się siedmiu naszych reprezentantów. Pomyślnie przeszło je czterech. Najlepiej wypadł Żyła, który uzyskał 132,5 m i zajął siódme miejsce. Prócz niego awans wywalczyli Jan Ziobro, Stefan Hula i Klemens Murańka, a odpadli Bartłomiej Kłusek, Aleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki. Kwalifikacje wygrał Niemiec Richard Freitag, szybując na 135,5 m, a z grona zawodników pewnych swego, plasujących się w czołowej dziesiątce PŚ, najlepiej spisali się Austriacy, Michael Hayboeck (139) oraz Stefan Kraft (137).

Liczyliśmy, że w konkursie będzie podobnie, czyli że Żyła pierwszy raz w sezonie wreszcie błyśnie i wypadnie na miarę talentu. Po cichu wierzyliśmy też w pozostałych Biało-Czerwonych, szczególnie w Ziobrę, który rok temu w Engelbergu osiągnął życiowe sukcesy. Niestety, jeśli chodzi o pozostałych – zawiedli i to wszyscy. Żaden z nich nie zdołał zakwalifikować się do finałowej serii. Hula po skoku na 125,5 m zajął 34. miejsce, Ziobro 36. (120), a Murańka 40. (120,5). Widać, że Polacy nadal są bez formy, a ich dramatyczne próby złapania właściwego rytmu kończą się fiaskiem. Trudno wierzyć, by w tej materii coś się zmieniło przed Turniejem Czterech Skoczni, który rozpocznie się tuż po świętach. Nie zawiódł tylko Żyła. Poleciał bardzo daleko, aż 138 m, i gdyby nie stracił sporo punktów za korzystne warunki, byłby pewnie liderem. A tak plasował się na ósmej pozycji. Prowadził Czech Roman Koudelka (135,5), drugi był Hayboeck (135,5), a trzeci Szwajcar Simon Ammann (134).

Liczyliśmy, że w finałowej serii Żyła powalczy o pierwsze w sezonie podium. Nic z tego. Jakiś czas temu sam przyznał, że obecnie za dużo myśli o wynikach, przez co usztywnia się i uzyskuje słabsze wyniki. Dziś było podobnie. Zamiast daleko i pięknie, poleciał tylko 123,5 m, co spowodowało, że wypadł z czołowej dziesiątki i ostatecznie zajął 15. miejsce. Rozczarowujące. Piękną walkę o zwycięstwo stoczyli natomiast Koudelka z Ammannem. Gdy Szwajcar uzyskał 136,5 m, wydawało się, że będzie w stanie nawet zwyciężyć. Hayboeck mu nie dorównał, poszybował dwa metry bliżej i szwajcarscy kibice byli niemal pewni, że ich idol stanie na najwyższym stopniu podium. Ale dziś nie było mocnych na Koudelkę. Czech nie przejął się presją, wytrzymał ciśnienie, poleciał aż 138,5 m i zwyciężył. Ammanna wyprzedził o 5,5 punkta.

Lider Pucharu Świata, Norweg Anders Fannemel, zajął ósme miejsce i zachował prowadzenie w klasyfikacji generalnej cyklu. Ma jednak tylko dwa punkty przewagi nad Koudelką, a w chwili obecnej to Czech znajduje się w formie pozwalającej mu na wszystko.

Piotr Skrobisz