• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

OBWE poznało sprawę Telewizji Trwam

Wtorek, 9 października 2012 (13:33)

Z Barbarą Bartuś, poseł Prawa i Sprawiedliwości (PiS), rozmawia Izabela Kozłowska

 

Podczas Zgromadzenia Parlamentarnego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy (ZP OBWE) poruszyła Pani sprawę Telewizji Trwam...

- Zgromadzenie Parlamentarne OBWE zajmuje się utrwalaniem demokracji m.in. poprzez wyjazdy na wybory w roli obserwatorów. W ostatnich dniach odbyła się  jesienna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, w czasie której omawiany był punkt dotyczący służby mediów dla demokracji i dobrego rządzenia. W moim wystąpieniu zaznaczyłam, że oprócz kwestii rozwoju mediów, o której należy mówić, trzeba wypominać próby ograniczania ich wolności i wszelką dyskryminację. W Polsce dyskryminowana jest właśnie Telewizja Trwam poprzez nieumieszczenie jej na cyfrowym multipleksie.

Jak OBWE do tej pory reagowało na sprawy polskie?

Do tej pory OBWE wzywało Polskę do zwiększenia praw homoseksualistów czy pełnej liberalizacji przepisów aborcyjnych. Wielokrotnie podkreślano, że w naszym kraju dochodzi do dyskryminacji osób ze względu na ich orientację seksualną czy kobiet, które chcą zabić swoje nienarodzone dzieci.

Tymczasem dostrzegam, że w Polsce dyskryminowani są katolicy ze względu na ich wiarę i wyznawane wartości. Dzieje się tak nie tylko w naszej Ojczyźnie, ale także w świecie. Podczas dyskusji o mediach stwierdziłam, że moim obowiązkiem, jako polskiego parlamentarzysty, jest przedstawienie na międzynarodowym forum ograniczenia swobody w funkcjonowaniu mediów w Polsce. Mówiłam o tym, że istotnymi kwestiami w wypełnianiu przez środki masowego przekazu ich misji, czyli m.in. promowania dobrych rządów w państwie, jest poszanowanie zasady niezależności mediów i ich pluralizmu.

Podkreśliłam, że tylko niezależne i wolne media odgrywają niezwykle ważną rolę w demokracji poprzez zwiększenie udziału społeczeństwa w sprawach publicznych.

W swoim wystąpieniu wspomniała Pani także o wielkim marszu, który odbył się w Warszawie 29 września bieżącego roku.

- Ogólnopolski marsz był niezwykle piękny i wyjątkowy, nie boję się stwierdzić, że był wydarzeniem na skalę europejską, a nawet światową. Wyraźnie pokazał, iż Polacy potrafią się zmobilizować oraz jak bardzo istotna jest dla nich sprawa wolności mediów. Wydarzenie z 29 września pokazało również, że nasi obywatele są świadomi swoich praw i wolności. Co więcej, domagają się od rządzących poszanowania swoich podstawowych swobód, które obecnie są wyraźnie ograniczane.

Z jaką reakcją członków Zgromadzenia spotkało się Pani wystąpienie?

- Tę reakcję trudno jest teraz ocenić. W trakcie dyskusji padło jedno pytanie. Po zakończeniu obrad rozmawiałam z jednym z parlamentarzystów z innego kraju, który chciał porozmawiać o poruszanym przeze mnie temacie. Na zakończenie rozmowy stwierdził, że życzy, by w końcu Telewizja Trwam otrzymała miejsce na multipleksie.

Muszę tu jednak podkreślić, że moje wystąpienie dotyczyło katolickiej telewizji, zaś ogólnie nastawienie parlamentarzystów z różnych krajów ukierunkowane jest na liberalne wartości, wręcz lewackie. Dlatego nie spodziewam się ostrej reakcji Zgromadzenia w sprawie polskich mediów. Najważniejsze jest to, że społeczność międzynarodowa, która zajmuje się demokracją w świecie, dowiedziała się, że swoboda funkcjonowania niewygodnych dla władzy mediów w Polsce jest zagrożona, a ich wolność jest ograniczana.

Jakie działania może podjąć OBWE?

- Członkowie OBWE mogliby wystąpić w tej sprawie do polskiego rządu. Większą moc miałaby rezolucja, ale ona będzie mogła być uchwalona dopiero w lipcu przyszłego roku, podczas sesji letniej Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE. Jednak mam nadzieję, że do tego czasu Telewizja Trwam będzie już miała miejsce na cyfrowym multipleksie.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska