Czterokrotny cud narodzin
Niedziela, 21 grudnia 2014 (15:51)Po czterech poronieniach Grace i James Slattery, małżeństwo z Wielkiej Brytanii, stracili nadzieję na to, że kiedykolwiek będą mogli mieć dzieci. Także lekarskie diagnozy nie pozostawiały cienia szansy. Jednak ta historia pokazała, że nie ma rzeczy niemożliwych. Grace siedem miesięcy temu urodziła cztery piękne dziewczynki − czworaczki.
Kiedy Grace dowiedziała się, że jest stanie błogosławionym była bardzo szczęśliwa, lecz kiedy dowiedziała się, że pod jej sercem bije aż cztery małe serduszka – nie mogła w to uwierzyć. Zarówno Grace i James podkreślają, że nie poddawali się procedurze in vitro, a to wydarzenie jest dla nich cudem – informuje portal lifenews.com.
Niestety, podczas kolejny badań okazało się, że jedna z dziewczynek ma wrodzoną wadę serca i zaraz po narodzeniu będzie musiała przejść skomplikowaną operację, jeśli dziewczynka – jak sugerowali lekarze – w ogóle przeżyje.
– Powiedziano nam, gdy Amelia urodziła się zbyt mała i nie będzie mogła być operowana – wspomina dzisiaj Grace.
Tymczasem w maju, w 32. tygodniu ciąży, Grace urodziła cztery piękne dziewczynki. To były cudowne narodziny ponieważ okazało się, że chora dziewczyna jest duża i silna i może przejść operację. Dzisiaj rodzice oraz ich 4 córki mają się dobrze i czekają na ich pierwsze święta Bożego Narodzenia.
„Nazywamy je »Naszą fantastyczną czwórką«. Nie mogę uwierzyć, że nasze dzieci mają już siedem miesięcy – czas szybko leci, a my nie możemy doczekać się pierwszego Bożego Narodzenia. Przyjaciele i rodzina nieustannie obdarowują dziewczynki prezentami. Dziewczynki już mają ulubioną płytę z kolędami, które je uspokajają. Te dzieci to nasz Świąteczny Cud, nasze błogosławieństwo” – napisała Grace Slattery.
Marta Milczarska