Cel: chronić życie
Niedziela, 21 grudnia 2014 (14:15)Irlandzcy lekarze podtrzymują czynności życiowe kobiety, która jest w stanie śmierci mózgowej, mimo sprzeciwu jej rodziców. Powodem takiego działania jest fakt, że Irlandka jest w ciąży, a w opinii lekarzy dziecko ma bardzo duże szanse urodzić się zdrowe.
25-letnia Irlandka doznała rozległych obrażeń wewnętrznych w wyniku powstania zakrzepu krwi. To doprowadziło do śmierci mózgu. Rodzice kobiety starają się wymusić na lekarzach decyzję o odłączeniu ich córki od aparatury podtrzymującej czynności życiowe, ale lekarze nie chcą się na to zgodzić. Szpital powołuje się na ustawę antyaborcyjną, w myśl której w Irlandii matka i dziecko mają takie samo prawo do życia. Dziecko kobiety ma teraz około 17 tygodni i – jak twierdzą lekarze – duże szanse na przeżycie.
„Irish Independent” podaje, że rodzice kobiety grożą szpitalowi pozwem sądowym, jeśli ci nie przystaną na ich prośbę. Gdyby do takiej rozprawy doszło, państwo musiałoby reprezentować w sądzie nienarodzone dziecko w łonie kobiety. Zmusza je do tego konstytucja, w której jest zapis o równym prawie do życia matki i nienarodzonego dziecka. Szpital także zwrócił się o poradę prawną.
Ósma poprawka do konstytucji została wprowadzona w 1983 roku. Sprawa ta wywołała w Irlandii dyskusję nad tym zapisem. W Irlandii pojawiają się głosy za przeprowadzeniem referendum w sprawie usunięcia poprawki z konstytucji. Stanowisko to wyraziło chociażby irlandzkie ministerstwo zdrowia. Szef tego resortu Leo Varadkar wezwał Irlandczyków do zakończenia wojny domowej o aborcję i usunięcia ósmej poprawki z ustawy zasadniczej.
Tymczasem premier Irlandii Enda Kenny stwierdził, że postulat ministerstwa zdrowia o usunięciu poprawki jest jedynie prywatną opinią ministra i w żaden sposób nie można wiązać go ze stanowiskiem rządu.
Rafał Stefaniuk