• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Prokuratorzy chcą mieć więcej czasu

Piątek, 19 grudnia 2014 (19:48)

Prokuratura Apelacyjna w Lublinie zwróciła się do prokuratora generalnego o przedłużenie - kolejny już raz - śledztwa w sprawie byłego marszałka województwa podkarpackiego Mirosława K., tym razem do 30 czerwca 2015 r.

W rozmowie z NaszymDziennikiem.pl prok. Andrzej Jeżyński, naczelnik wydziału V ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, wyjaśnia, że kolejny, czwarty już wniosek o przedłużenie czasu trwania postępowania przygotowawczego w sprawie, w której jednym z podejrzanych jest Mirosław K., motywowany jest koniecznością przeprowadzenia dodatkowych czynności śledczych.

– Zgromadzony materiał dowodowy, na podstawie którego będziemy mogli podjąć rzetelną decyzję co do losów tego postępowania, musi zostać uzupełniony, choćby dlatego, że analiza wyników czynności przeprowadzonych w ostatnim czasie skłania nas do wdrożenia kolejnych. Wszystko po to, aby ustalenia odtwarzały faktyczny przebieg poszczególnych zdarzeń – wyjaśnia prok. Jeżyński.

Prokuratorzy badają łącznie ponad 70 różnych wątków o różnym stopniu skomplikowania. Jak zauważa prok. Jeżyński, potwierdzenie faktów wynikających z badanych wątków ma różny stopień skomplikowania, część wymaga przesłuchania jednej czy dwóch osób, inne przeprowadzenia całego kompleksu czynności procesowych.

– W tej chwili akta postępowania zawierają 313 protokołów przesłuchań świadków. Kilka osób było przesłuchiwanych więcej niż jeden raz, co oznacza, że faktyczna liczba przesłuchanych oscyluje w granicach 300 – dodaje prok. Jeżyński.

Prowadzone przez Prokuraturę Apelacyjną w Lublinie śledztwo przeciwko Mirosławowi K. dotyczy korupcji, płatnej protekcji i powoływania się na wpływy, a także oszustw finansowych i gwałtu.

– Na chwilę obecną nie została wydana żadna decyzja dotycząca zmiany bądź uzupełnienia przedstawionych dotychczas zarzutów. Tym samym zarówno ilość zarzutów, jak i katalog osób podejrzanych są bez mian. Nie wykluczamy jednak, że po przeprowadzeniu zlecanych na bieżąco czynności ulegną one zmianie – mówi prok. Andrzej Jeżyński.

Wespół, zespół...

Były marszałek woj. podkarpackiego został zatrzymany przez CBA w kwietniu 2013 r. i doprowadzony do Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, gdzie usłyszał łącznie 13 zarzutów. Trzymiesięczny areszt opuścił po wpłaceniu kaucji. Jak wynika z ustaleń śledczych, były marszałek Podkarpacia w zamian za np. przyspieszanie wypłaty dopłat unijnych miał przyjmować korzyści majątkowe w wysokości od 1,5 do 30 tysięcy złotych.

Oprócz Mirosława K. w sprawie podejrzanych jest osiem osób, m.in. przedsiębiorcy, biznesmeni, były zastępca komenda powiatowego policji w Jarosławiu, były podkarpacki wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także były burmistrz Ustrzyk Dolnych i były sekretarz Gminy Ustrzyki Dolne. Termin toczącego się postępowania upływa 31 grudnia tego roku. Teraz od prokuratora generalnego zależy, czy i do kiedy śledztwo zostanie przedłużone.

– Trudno nam odpowiadać za Prokuraturę Generalną, kiedy nasz wniosek zostanie rozpoznany i jaka będzie to decyzja – komentuje prok. Jeżyński.

Mirosław K. – były polityk PSL nie przyznaje się do winy, ma dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Grozi mu do 12 lat więzienia. 

Mariusz Kamieniecki