• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Apele lekarzy pozostają bez odpowiedzi

Piątek, 19 grudnia 2014 (16:01)

W zasadzie każdy dzień w grudniu przynosi nowy apel kolejnych środowisk medycznych, już nie do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, ale bezpośrednio do premier Kopacz (przecież także lekarki z Szydłowca), aby nie dopuściła do wejścia w życie od 1 stycznia 2015 roku tzw. pakietu onkologicznego.

Na początku miesiąca zrobiła to Naczelna Rada Lekarska (NRL), później podpisywania umów z NFZ odmówili lekarze z tzw. Porozumienia Zielonogórskiego (największa organizacja zrzeszająca lekarzy rodzinnych), wreszcie wczoraj zaprotestowała Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach.

Na przykład NRL, biorąc pod uwagę opinie licznych środowisk specjalistycznych, pisze, „że wejście od 1 stycznia 2015 roku w życie tzw. pakietu onkologicznego grozi destabilizacją całego systemu ochrony zdrowia i w konsekwencji nie poprawi sytuacji pacjentów onkologicznych, a może istotnie pogorszyć szanse leczenia dla pozostałych chorych”.

NRL wprawdzie widzi konieczność poprawy opieki onkologicznej w Polsce, jednak w obecnej sytuacji zwraca się do premier Kopacz o wstrzymanie wejścia w życie wspomnianego pakietu i znaczącej modyfikacji zawartych w nim rozwiązań.

Podobne wątpliwości podnoszą wymienione wyżej środowiska lekarskie i zwracają głównie uwagę na nieprzygotowanie organizacyjne (na przykład niepoprzedzenie wprowadzenia pakietu pilotażem w którymś z województw), a także na brak środków finansowych na realizację zamierzeń zawartych w pakiecie onkologicznym.

Przypomnijmy tylko, że minister Arłukowicz został zobowiązany jeszcze przez premiera Donalda Tuska na początku 2014 roku do przygotowania rozwiązań, które skrócą kolejki do lekarzy onkologów i dadzą chorym szanse na przeżycie.

Stosowny projekt ustawy został z mozołem przepchnięty przez parlament latem tego roku, mimo poważnych zastrzeżeń nie tylko opozycji, ale przede wszystkim lekarzy onkologów i lekarzy rodzinnych.

Wszyscy wskazywali, że głównym problemem po jego wprowadzeniu będą poważne kłopoty z jego finansowaniem, ponieważ minister nie wskazuje dodatkowych źródeł, z których te wydatki mogłyby być finansowane.

Niestety te obawy potwierdziły się po upublicznieniu przez NFZ projektu planu finansowego na 2015 rok, który wprawdzie będzie trochę bardziej zasobny niż w roku 2014, ale nie na tyle, aby sfinansować tak wielkie dodatkowe wydatki.

NFZ przewiduje, że dochody ze składek w 2015 roku będą wyższe o miliard złotych niż te w 2014 i wyniosą około 68 mld zł, ale potrzeby związane z finansowaniem pakietu onkologicznego szacowane są przez lekarzy specjalistów z tej dziedziny i ekspertów ochrony zdrowia na blisko 5 mld zł więcej, niż dotychczas wydawano na ten cel.

Na dodatkowe środki liczą także lekarze rodzinni, którzy teraz mają być podstawą systemu wyłapującego chorych onkologicznie i kierującego ich na specjalistyczne badania, których koszty będą musiały być pokryte z ich budżetów.

Propozycje wydatków na 2015 rok zaprezentowane przez NFZ są w tej sytuacji zatrważające.

Na leczenie szpitalne NFZ proponuje kwotę około 28 mld zł, a z planu na 2014 rok po zmianach w październiku wynika, że w tym roku przeznaczono na ten cel blisko 31 mld zł, co oznacza, że środki te są aż o 3 mld zł mniejsze.

Z kolei dla lekarzy rodzinnych w 2015 roku przeznaczono kwotę 7,8 mld zł, podczas gdy we wspomnianym planie finansowym na 2014 roku po zmianach w październiku była to kwota 7,72 mld zł, co oznacza że środki na następny rok będą zaledwie o 80 mln zł wyższe.

Tak więc podstawowym problemem jest brak dodatkowej puli środków finansowych (przynajmniej kilku miliardów złotych), przede wszystkim na badania i procedury wysokospecjalistyczne w zakresie chorób nowotworowych, a także dodatkowych pieniędzy dla lekarzy rodzinnych.

Minister zdrowia naciska na szpitale i lekarzy rodzinnych, aby mimo wszystko podpisywali kontrakty na 2015 rok na dotychczasowych warunkach z nadzieją, że jakoś to będzie.

Jednak coraz większa ilość twardych stanowisk środowisk lekarskich, w tym sprzeciw Porozumienia Zielonogórskiego w sprawie podpisywania umów z NFZ, na rok 2015, pokazują, że możemy mieć do czynienia z paraliżem systemu ochrony zdrowia już na początku przyszłego roku.

Dr Zbigniew Kuźmiuk