• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Czterech w Engelbergu

Piątek, 19 grudnia 2014 (15:55)

Czterech z siedmiu polskich skoczków narciarskich przebrnęło dziś kwalifikacje i wystąpi w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Engelbergu. Najlepiej wypadł Piotr Żyła, który uplasował się na dziesiątej pozycji.

Engelberg to wyjątkowo szczęśliwe miejsce dla Biało-Czerwonych. Zwykle skakali tu dobrze lub bardzo dobrze, często przełamywali kryzysy, jakie dotykały ich na początku sezonu(ów). Teraz przed wylotem do Szwajcarii często przypominali te fakty, licząc, że i tym razem będzie podobnie. Od kilku tygodni znajdowali się bowiem w dołku formy, spisując się dużo poniżej oczekiwań i możliwości. Po ostatnim konkursie, w Niżnym Tagile, w drużynie zapanowało wręcz przygnębienie, nic zatem dziwnego, że wszyscy tak bardzo wyczekiwali przełamania.

Rok temu Biało-Czerwoni zdominowali zawody w Engelbergu. Najpierw życiowy sukces odniósł Jan Ziobro, który sensacyjnie zwyciężył, wyprzedzając Kamila Stocha. Następnego dnia Stoch był pierwszy, a Ziobro trzeci. Teraz Stoch do Szwajcarii się nie wybrał, przechodzi bowiem rehabilitację po operacji stawu skokowego. Ziobro do samolotu wsiadł i dziś swe zadanie wykonał. W kwalifikacjach uzyskał 130 m, co dało mu 13. miejsce i pewną przepustkę do konkursu. Lepiej od niego wypadł tylko Żyła, który lądował co prawda półtora metra bliżej, ale otrzymał wyższe noty, przez co uplasował się na 10. pozycji. Awansowali również Klemens Murańka (127 m i 33. miejsce) oraz Dawid Kubacki (125 m i 40. lokata). Trzech naszych reprezentantów miało mniej szczęścia, a może raczej umiejętności. Odpadli: Stefan Hula (119,5), Aleksander Zniszczoł (113,5) oraz Bartłomiej Kłusek (113).

Kwalifikacje wygrał doświadczony Słoweniec Jernej Damjan, który poszybował 132,5 m. Drugie miejsce zajął Niemiec Richard Freitag (129,5), a trzecie mniej znany Japończyk Kento Sakuyama (136 m). Z grona zawodników z czołowej dziesiątki Pucharu Świata, pewnych występu w jutrzejszym konkursie, najlepiej spisał się Anders Bardal. Norweg uzyskał 141 m, wyrównując rekord obiektu. Z dobrej strony pokazali się też Austriacy Gregor Schlierenzauer oraz Marinus Kraus, którzy wylądowali na 131,5 m.

Piotr Skrobisz