• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

W Davos bez Kowalczyk

Czwartek, 18 grudnia 2014 (16:55)

Nie w Davos, podczas zawodów Pucharu Świata, ale w imprezach cyklu Alpen Cup w Hochfilzen pojawi się w weekend Justyna Kowalczyk. Jak sama przyznała, do zmiany planów została zmuszona.

Za Kowalczyk trudny początek sezonu. Ani jednego biegu nie ukończyła na podium, choć trzy z nich odbywały się jej ulubionym stylem klasycznym. Jeden z nich odbył się w sobotę w Davos i nasza utytułowana reprezentantka zajęła w nim siódme miejsce. Dzień później nie przebrnęła eliminacji w sprincie łyżwą. zajęła 53 miejsce, dość wstydliwe, jak na jej możliwości i aspiracje. Wtedy już wiedziała, że na kolejnych pucharowych zawodach się nie pojawi.

Zgodnie z pierwotnym kalendarzem miały się one odbyć w La Clusaz. Tam jednak nie ma śniegu, przez co gospodarze nie byli w stanie przygotować tras. Organizatorzy pucharowej karuzeli zostali zatem zmuszeni do błyskawicznego poszukiwania zastępstwa i znaleźli – w Davos. Przy okazji jednak pozmieniali program. W La Cluzas miały się odbyć biegi łączone oraz jedyne w tym sezonie wyścigi sztafet. Międzynarodowa Federacja Narciarska postanowiła w Davos przeprowadzić dwa biegi stylem dowolnym: najpierw na 10 km, a dzień później sprint.

Kowalczyk, gdy tylko się o tym dowiedziała, postanowiła zrezygnować z występu w Szwajcarii.  – To są dla mnie kompletnie różne starty, co by o tym nie mówić. We Francji pobiegłabym  pięć kilometrów „klasykiem” w sztafecie, a także 15 km, czyli 7,5 klasykiem, a 7,5 łyżwą, a nie tylko biegi stylem dowolnym, w dodatku jeszcze sprint, w którym ponownie mogłoby się zdarzyć, że wystartowałabym tylko raz – przyznała.

Z Davos Kowalczyk udała się do włoskiego Livigno, gdzie spokojnie trenowała. Stamtąd obierze kierunek na Hochfilzen. W tym austriackim mieście pobiegnie trzykrotnie: najpierw w sprincie stylem klasycznym, na 10 km stylem klasycznym i na 10 km łyżwą ze startu wspólnego. Potrzebuje tych startów, bo w obecnym sezonie nastawia się przede wszystkim na swoją ulubioną technikę. W niej ma nadzieję powalczyć o medale mistrzostw świata w Falun.

Zawody w Davos będą ostatnimi imprezami Pucharu Świata w 2014 roku. Biegacze do rywalizacji powrócą 3 stycznia, kiedy to w niemieckim Oberstdorfie rozpocznie się cykl Tour de Ski.

Piotr Skrobisz