• Czwartek, 26 marca 2026

    imieniny: Emmanuela, Teodora, Larysy

W Uzbekistanie zwiększyła się presja na chrześcijan

Środa, 17 grudnia 2014 (22:10)

Organizacja Forum 18, która monitoruje przestrzeganie praw człowieka w Azji Środkowej podaje smutne meldunki na temat niszczenia wolności religijnej w Uzbekistanie. W tym kraju z jednej strony islam jest religią dominującą, co się wiąże z problemami głównie wśród konwertytów z islamu na chrześcijaństwo, z drugiej strony panuje niszczycielski reżim „wiecznego” dyktatora Isloma Karimova.

Dyktatura nie daje żadnej przestrzeni wolności. Wszelkie spotkania religijne bez państwowego pozwolenia są zakazane i noszą znamiona przestępstwa. Dotyczy to przede wszystkim Kościołów domowych, które bardzo prężnie i dynamicznie się rozwijają, pomimo niszczycielskich sił jakie im zagrażają.

Uzbeckie władze, działając w oparciu o sfingowane zarzuty, w tym podkładane „dowody”, wciąż przeprowadzają naloty na różnego typu spotkania, nawet te o charakterze towarzyskim.

5 września br. w wilajecie syrdaryjskim policja antyterrorystyczna wtargnęła do domu jednego z członków Kościoła Pełnej Ewangelii, który zaprosił przyjaciół na herbatę. Antyterroryści twierdzili, że było to nielegalne spotkanie religijne. Podczas rozprawy sądowej właściciel domu zeznał, że Biblia, osobisty dziennik i kasety wideo, które zostały u niego „znalezione”, nie należą ani do niego, ani do jego przyjaciół, i że nie wie, skąd się tam wzięły.

Wskutek zeznań, jakie złożył przeciwko niemu fałszywy świadek, który zeznawał także przeciwko dziewięciorgu baptystom podczas wcześniejszego procesu, sąd nałożył na właściciela domu karę grzywny w wysokości 55-krotnego minimalnego miesięcznego wynagrodzenia (równowartość około 2,5 tys. dolarów amerykańskich ), natomiast na trzech pozostałych oskarżonych karę w wysokości trzykrotnego miesięcznego wynagrodzenia. Zniszczono także część należącej do nich literatury, w tym dwa egzemplarze Biblii.

Fala nalotów rozpoczęła się ostatniego lata. 5 września sąd w Taszkiencie nałożył na Kościół Pełnej Ewangelii i na czterech spośród jego członków grzywny w wysokości dwu- i trzykrotnego minimalnego miesięcznego wynagrodzenia, a także zniszczył należącą do nich chrześcijańską literaturę.

22 października taszkiencka policja wtargnęła do mieszkania grupy protestantów. Właściciel mieszkania oraz dziewięć innych osób zostali skazani na kary grzywny w wysokości od 20 do 25-krotnego minimalnego miesięcznego wynagrodzenia. Otrzymali też nakaz przekazania swoich Biblii rosyjskiemu Kościołowi prawosławnemu, a ich materiały szkoleniowe i komputer zostały zniszczone.

Dwa dni później policja wtargnęła do prywatnych mieszkań dwóch innych członków Kościoła Pełnej Ewangelii w Taszkiencie. Obaj otrzymali karę grzywny w wysokości 30-krotnego minimalnego miesięcznego wynagrodzenia; zniszczono też trzydzieści chrześcijańskich książek. Z kolei 27 października sąd w Taszkiencie skazał osiemnastu członków Kościoła Pełnej Ewangelii na kary grzywny w wysokości od 5 do 80-krotnego minimalnego miesięcznego wynagrodzenia.

12 września sąd w Samarkandzie nałożył na pewnego członka Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego karę grzywny w wysokości 20-krotnej minimalnej miesięcznej pensji, a także skonfiskował należące do niego chrześcijańskie materiały, laptop i tablet. Nastąpiło to prawdopodobnie w odwecie za złożony przez niego wniosek o rejestrację Kościoła.

Wiem także o stałym nękaniu kapłanów katolickich, którzy muszą się stawiać regularnie na posterunki milicyjne i są poddawani szczegółowym śledztwom, co jest niezwykle uciążliwe i zaburza pracę duszpasterską.

Innym problemem jest presja świata muzułmańskiego na chrześcijan. Nie można zapominać, że Uzbekistan jest kolebką dwóch muzułmańskich grup ekstremistów, które walczą obecnie w Afganistanie. Uzbeccy chrześcijanie próbują kamuflować swoją wiarę, więc udaje się im uniknąć ataków, gdyż są małą mniejszością.

Jednakże w przypadku, gdy rodzina lub przyjaciele odkryją, że mają w swoim gronie chrześcijanina, zmuszają go do wyrzeczenia się wiary, zaś dodatkowa presja przychodzi ze strony lokalnych mułłów, którzy publicznie piętnują takich „zdrajców”. Są wykluczani ze wspólnoty i doświadczają bolesnego ostracyzmu, przede wszystkim ze strony własnych rodzin. Na liście hańby Open Doors (Światowy Indeks Prześladowań 2014) Uzbekistan zajmuje dziś bardzo wysoką, piętnastą pozycję.

Dr Tomasz M. Korczyński