• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Kto do Legii? Kto z Legii?

Środa, 17 grudnia 2014 (17:52)

Na razie pewne jest to, że Łukasz Broź pozostanie przy Łazienkowskiej na dłużej, a kto tam trafi albo kto stamtąd odejdzie, okaże się pewnie niedługo. Działacze Legii Warszawa już od dawna ostro pracują, by zimą uczynić drużynę jeszcze mocniejszą i zdolną do odegrania większej roli w Lidze Europejskiej.

Legia jest liderem ekstraklasy, choć zanotowała w niej więcej wpadek, niż można się było spodziewać. Jest także w 1/16 finału Ligi Europejskiej, a to, co pokazała od lipca w pucharach, tylko imponowało. No, może poza sprawami organizacyjnymi i historią Bartosza Bereszyńskiego, przez którą warszawianom koło nosa przeszła wymarzona Liga Mistrzów. Obecnie na Łazienkowskiej trwa mobilizacja, czyli działacze przygotowują się do transferowej karuzeli. Wezmą w niej udział, chcą odegrać znaczącą rolę, co jednak nie znaczy, że w drużynie dojdzie do jakiejś rewolucji. Nie, nie ma takiej potrzeby. Do drużyny może trafić dwóch, trzech nowych piłkarzy, jeden albo dwóch mogą ją opuścić. I tyle. Nic na siłę, wszystko z głową, by nie popełnić błędu.

Z nowinek na razie można podać informację o przedłużeniu kontraktu z Broziem. Reprezentant Polski, który do Warszawy trafił w czerwcu 2013 roku z Widzewa Łódź, związał się z Legią do 30 czerwca 2018 roku, czyli na kolejne trzy lata. W obecnym sezonie stał się kluczową postacią zespołu, zbierał bardzo dobre recenzje, stąd nie dziwiła propozycja nowej umowy. I to tyle, jeśli chodzi o konkrety.

Blisko wyjazdu do Londynu jest Krystian Bielik. Mniej obeznanemu kibicowi jego nazwisko niewiele powie, bo ten 16-latek do tej pory rozegrał w ekstraklasie (w sumie) zaledwie trzy godziny. To jednak nie przeszkadza Arsenalowi, poniważ właśnie przedstawiciele tego klubu zainteresowali się młodzianem i przysłali oficjalną ofertę – zarówno jemu, jak i Legii. Według angielskich mediów to – odpowiednio – nieco ponad 100 tys. funtów rocznej pensji dla piłkarza i dwa miliony euro dla warszawian za transfer. Bielik spakował już walizki i szykuje się do wyjazdu do Londynu, na razie, by poznać klub i warunki, w jakich przyszłoby mu żyć przez kolejne lata. Legia może zrobić na nim doskonały interes, gdyż kilka miesięcy temu wykupiła go z Lecha Poznań za... około 50 tys. złotych.

Wiele czołowych klubów europejskich interesuje się Ondrejem Dudą. Słowak zrobił jesienią prawdziwą furorę, szczególnie w pucharach, gdzie grał jak z nut. Ma wszystko: technikę, przebojowość, błyskotliwość i ogromne jeszcze rezerwy, które mogą uczynić z niego piłkarza wielkiego formatu. Kolejka chętnych jest dość długa, a najbardziej zdeterminowane wydaje się być Napoli. Przedstawiciele Legii przyznali, że oferta od Włochów faktycznie napłynęła, a nieoficjalnie mówi się o kwocie 8 mln euro! Gdyby to się sprawdziło, padły rekord, bo do tej pory najdroższym zawodnikiem wytransferowanym z ligi polskiej był Adrian Mierzejewski, za którego Trabzonspor zapłacił Polonii Warszawa 5,25 miliona. Duda może odejść, ale Słowakowi aż tak z tym się nie spieszy. Podobnie jak Legii, która liczy, że wartość jej asa jeszcze wzrośnie.

Kilka tygodni temu warszawianie przyznali też, że jeśli nadejdzie satysfakcjonująca ich oferta, to mogą sprzedać Michała Żyrę. Rozesłali nawet „list intencyjny”, proponując go wielu czołowym klubom z kontynentu. Trochę było to śmieszne, trochę poniżające, co w końcu legioniści zauważyli, a na razie chętnych – konkretnych – na „talent porównywalny z Robertem Lewandowskim” nie ma. Może wystrasza ich cena wynosząca około 5 mln euro.

A kto może na Łazienkowską trafić? Chorwackie media doniosły niedawno, że Legia chce sprowadzić lewego obrońcę Dinama Zagrzeb Luisa Ibaneza, 26-letniego Argentyńczyka. Jej skauci przeczesują rynki w Holandii, Niemczech i Austrii, jednak konkretnych nazwisk brak. Nie jest tajemnicą, że w Warszawie przywitaliby z otwartymi ramionami obrońcę Lecha Poznań Tomasza Kędziorę, jednak „Kolejorz” ani nawet myśli rozmawiać o jego transferze. Być może warszawianie podejmą negocjacje z Zawiszą Bydgoszcz w sprawie pozyskania Michała Masłowskiego, zdolnego pomocnika, jednego z wyróżniających się graczy ligi. Raczej nie należy jednak spodziewać się spektakularnych wzmocnień, być może bank legioniści rozbiją, gdy przystąpią do kolejnego wyścigu o Ligę Mistrzów.

Piotr Skrobisz