• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Łagodnie ukarany

Wtorek, 16 grudnia 2014 (18:20)

Aleksiej Spiridonow, rosyjski siatkarz-skandalista, został ukarany za swoje zachowanie podczas wrześniowych mistrzostw świata, które odbywały się w naszym kraju. Nie zagra w dwóch oficjalnych meczach swojej reprezentacji, prawdopodobnie z... Polską.

O tym, że Spiridonow ma głowę pełną dziwnych pomysłów, było wiadomo już od dawna. Lubił wywoływać skandale, lubił zachowywać się kontrowersyjnie, za co nieraz był już karany. Podczas wrześniowych mistrzostw świata przekroczył jednak granicę w sposób bardzo wyraźny, i to niejeden raz.

Działaczom międzynarodowej federacji (FIVB) najbardziej jednak utkwił w pamięci obrazek ze spotkania z Niemcami. To wtedy,  podczas jednej z przerw w grze, odwrócił się w stronę publiczności i przybrał pozę, jakby strzelał do niej z karabinu maszynowego. To zachowanie najbardziej wzburzyło działaczy i skłoniło do wymierzenia siatkarzowi kary. Jakiej? Dyskwalifikacji na dwa mecze, a prawdopodobnie będą to pojedynki z Polską w Lidze Światowej.

We wrześniowym turnieju dziwnych postaw Spiridonowa było jednak zdecydowanie więcej. Po meczu z Biało- Czerwonymi opluł kibiców. Na różnych stronach społecznościowych zamieszczał też wpisy obrażające Polskę i Polaków.  W jednym napisał, że „żal mu Pszeków”. „Pszeki” to pogardliwe określenie Polaków używane w Rosji, wykazujące wyższość języka rosyjskiego nad naszym.

Sami Rosjanie spodziewali się, że FIVB ukarze ich siatkarza zdecydowanie surowiej, bo groziła mu dyskwalifikacja dużo dłuższa. Nic zatem dziwnego, że wyrok przyjęli z ulgą i już zapowiedzieli, że nie mają zamiaru się od niego odwoływać.

Piotr Skrobisz