• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Wyleczą system?

Wtorek, 16 grudnia 2014 (18:00)

Ruszyły prace nad nowym wyborczym systemem informatycznym. Krajowe Biuro Wyborcze podało, że nowy system będzie tworzony przez zespół informatyków pracujących w KBW. Tym samym nie ma potrzeby korzystania z usług firm zewnętrznych. Wprowadzenie systemu do przeprowadzenia przyszłorocznych wyborów prezydenckich uzależnione jest od wyników audytu informatyków i kontroli NIK.

Krajowe Biuro Wyborcze, które jest jednym z organów wykonawczych PKW, informuje, że nowy system informatyczny będzie stworzony przez aktualnie budowany zespół informatyków, zaangażowanych bezpośrednio przez KBW. Poseł Jan Dziedziczak z PiS uważa, że decyzje PKW są podyktowane potrzebą odbudowy wizerunku tej instytucji i może to wpędzić proces wyborczy w fazę eksperymentów.

– PKW podejmuje działania zmierzające do odbudowy zszarganej opinii. W tej chwili wydaje mi się, że decyzje wydawane są pod dyktat mediów, czyli pod publiczkę. Nie wiem, czy to się dobrze zakończy. PKW jest instytucją z ogromnym budżetem. Wydaje się więc, że możliwe jest znalezienie firmy zewnętrznej, która zrobiłaby to dobrze, która wcześniej byłaby sprawdzona przez stosowne służby, a tak mamy znów fazę eksperymentów i ciekaw jestem co z tego wyjdzie – mówi NaszemuDziennikowi.pl poseł Jan Dziedziczak.

Państwowa Komisja Wyborcza podała, że pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się prawdopodobnie 10 lub 17 maja 2015 r. Wprowadzenie do tego czasu sprawnego systemu informatycznego uzależnione jest  od wyników audytu prowadzonego przez informatyków oraz kontroli Najwyższej Izby Kontroli. W ocenie posła Dziedziczaka,

rzetelne przeprowadzenie wyborów jest priorytetem i w żaden sposób nie należy się spieszyć z wprowadzeniem nowego systemu informatycznego.

– Do wyborów zostało kilka miesięcy. Wybory prezydenckie są wyborami najłatwiejszymi do przeprowadzenia ze wszystkich. O fotel prezydenta ubiega się kilku kandydatów w pierwszej turze, a w drugiej tylko dwóch. W wyborach samorządowych mamy kilkadziesiąt tysięcy kandydatów. Wybory prezydenckie można więc przeprowadzić w tradycyjny sposób, czyli ręcznie. Nie chciałbym, żeby wybory były w jakikolwiek sposób wypaczone. Trzeba więc zrobić wszystko, nawet jakby to miało więcej kosztować czasu i pieniędzy, ale niech już nie budzi to wątpliwości – twierdzi parlamentarzysta PiS.

Poseł Jan Dziedziczak podkreśla, że bez zmian w sposobie przeprowadzania wyborów nowy system informatyczny nie uchroni procesu wyborczego przed patologiami.

– Zależało nam bardzo na wprowadzeniu zmian w sposobie przeprowadzania wyborów. Koalicja Platformy z PSL zdecydowanie nasze projekty, bardzo proste, ale zarazem bardzo ważne, odrzuciła. Nie wiem czego boją się politycy Platformy i PSL? Czy boją się kamer skierowanych na urny wyborcze, przezroczystych urn, czy po prostu uczciwie przeprowadzonych wyborów? – zastanawia się polityk Prawa i Sprawiedliwości.

System informatyczny i jego obsługa podczas wyborów samorządowych kosztował podatników  ok. 429 tys. zł. Problemy ze zliczeniem głosów w wyborach samorządowych doprowadziły m.in. do rezygnacji niemal wszystkich sędziów tworzących PKW. Obecnie Najwyższa Izba Kontroli sprawdza, czy budowa systemu informatycznego do obsługi wyborów samorządowych przebiegała w sposób zgodny z prawem, rzetelny, celowy i gospodarny. Planowane zakończenie kontroli ma nastąpić pod koniec marca 2015 r.

Rafał Stefaniuk