Fed Cup: odliczanie rozpoczęte
Wtorek, 16 grudnia 2014 (16:06)Choć do rozpoczęcia meczu z Rosją w I rundzie Grupy Światowej rozgrywek Fed Cup pozostało jeszcze sporo czasu, już rozpoczęło się odliczanie, szczególnie że obie ekipy zapowiadają walkę w najsilniejszych składach. A to oznacza, że naprzeciw siebie staną Agnieszka Radwańska i Maria Szarapowa.
Polskie tenisistki zagrają w Grupie Światowej pierwszy raz od czasu, gdy w elicie występuje osiem drużyn. Biało-Czerwone walczyły w niej poprzednio 20 lat temu, ale wtedy rywalizowało cztery razy więcej drużyn niż obecnie. Prowadzona przez Tomasza Wiktorowskiego ekipa awans uzyskała w kwietniu, pokonując w barażu w Barcelonie Hiszpanię 3:2. Rosjanki z kolei musiały walczyć o obronę miejsca wśród najlepszych i uczyniły to, wygrywając 4:0 z Argentyną. „Sborna” to czterokrotny triumfator tych rozgrywek.
Szlagierowo zapowiadający się pojedynek rozegrany zostanie w dniach 7-8 lutego w Kraków Arenie. To największa hala widowiskowo-sportowa w naszym kraju, mogąca pomieścić przeszło 15-tysięczną publiczność. Ponieważ na trybunach z pewnością zasiądzie komplet kibiców, zostanie pobity rekord frekwencji – przynajmniej krajowy, a być może i międzynarodowy, wynoszący 15 700 widzów. – Zobaczymy jak będzie kształtować się poziom sprzedaży biletów. Pierwsze sygnały, jakie otrzymujemy, wskazują na bardzo duże zainteresowanie. Co prawda nie rozmawialiśmy jeszcze z władzami Krakowa, ale myślę, że jeśli zajdzie taka konieczność, to chyba miasto nie będzie miało nic przeciwko powiększeniu trybu – powiedział wiceprezes Polskiego Związku Tenisowego ds. organizacyjnych Piotr Szkiełkowski. O randze spotkania w Krakowie świadczyć może też fakt, iż swój przyjazd zapowiedział sam prezes Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) Francesco Ricci Bitti.
– Chyba niczego nowego nie odkryję, jeśli powiem, że nasze rywalki to jedna z najbardziej utytułowanych ekip w tych rozgrywkach. Jeśli przyjadą Maria Szarapowa i Jekaterina Makarowa – a nieoficjalnie wiem, że obie potwierdziły udział w tym meczu – to Rosja będzie faworytem tego spotkania. Trzeba też liczyć, że na pewno zagra Jelena Wiesnina, a tylko ostatnie miejsce zostawiam puste. W tym roku dobrze radziła sobie Swietłana Kuzniecowa, a jest jeszcze kilka młodych dziewczyn, z których każda może dołączyć do drużyny – powiedział Wiktorowski. Szarapowa jest obecnie wiceliderką rankingu WTA Tour, Makarowa jest w nim 11., a Kuzniecowa 27. Natomiast Wiesnina jest siódma na świecie w deblu, w którym od trzech lat tworzy zgrany duet z Makarową.
Na razie Wiktorowski nie podał składu, w jakim do boju przystąpią Polki. Pewny jest tylko udział Agnieszki Radwańskiej. – Mam nadzieję, że wygramy, ale łatwo nie będzie. I to niezależnie od tego, czy przyjdzie walczyć z ich pierwszą czy też drugą rakietą w ekipie. W Kraków Arenie już byłam na gali bokserskiej i mogę zapewnić, że hala robi naprawdę duże wrażenie. Mam nadzieję, że na naszym spotkaniu w lutym będzie pełna – podkreśliła. Obok niej szansę mogą dostać jej młodsza siostra Urszula oraz Katarzyna Piter, Magda Linette, Paula Kania i deblistki Klaudia Jans-Ignacik i Alicja Rosolska.
Zwycięzca lutowego pojedynku w półfinale trafi na lepszego w parze Niemcy - Australia. Pokonany powalczy w barażu o utrzymanie w Grupie Światowej.
Piotr Skrobisz