• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

Imponująca odwaga rodziców

Poniedziałek, 15 grudnia 2014 (19:51)

250 tys. zebranych podpisów pod inicjatywą obywatelską „Rodzice chcą mieć wybór” robi wrażenie. Jestem bardzo szczęśliwa, że młode pokolenie rodziców reaguje prawidłowo, normalnie myśli i że tak licznie popiera racjonalne, zgodne z rozwojem dziecka rozwiązanie. Jak wiadomo nie należy przyśpieszać na siłę rozwoju dziecka, a w zasadzie pchać go, bo takiego słowa trzeba użyć, do szkół, tylko dlatego, żeby potem dziecko było produktem obróbki edukacyjnej i zasiliło wcześniej rynek pracy.

Jednym z ukrytych celów reformy jest poradzeniem siebie z problemem niżu demograficznego, a co za tym idzie problem z wypłacalnością świadczeń emerytalnych. Potrzeba młodych rąk na rynku pracy. O tym między wierszami mówili pracownicy ministerstwa edukacji.

Cieszy mnie to, że rodzice mają odwagę i zabierają głos. Rodzice są pierwszymi i najlepszymi wychowawcami dziecka i to oni jako pierwsi powinni decydować o jego losie. Jak wiemy zbyt wczesna edukacja zamiast przynieść pozytywne skutki rozwoju, może dziecko skrzywdzić. Przejawia się to w niezrównoważonym rozwoju. Dziecko w rozwoju emocjonalnym może nie nadążyć za rozwojem intelektualnym.

Zwróćmy także uwagę na proponowane przez resort edukacji podręczniki do klas początkowych. Nie odpowiadają one poziomowi intelektualnemu dziecka, a nawet cofają je w rozwoju. Liczenie do dziesięciu, czytanki w których jest ubogie słownictwo lub nieodwoływanie się do tego, co naprawdę dziecko interesuje, przyniesie tylko szkody intelektualne. Widzimy tu paradoks? Mówi się, że dzieci mamy zdolne, że szybko się rozwijają, a oferuje się im jako pomoc naukową nieodpowiedni materiał.

Podpisy trafią jutro do Sejmu. Jaki będzie ich los? Zwróćmy uwagę na bardzo niepokojące zjawisko. Można powiedzieć, że jest to zjawisko – zamachu na demokrację. Demokracja to rządy społeczeństwa przez swoich przedstawicieli. Ich głos jest słyszalny przez rządzących. Niestety ten głos ludzi jest w Polsce bagatelizowany w sposób arogancki. Dla rządzących przestała się liczyć liczba głosów i waga jego nacisku, czyli głos opinii publicznej, rodziców, którzy nie życzą sobie tej reformy, która tak naprawdę jest antyreformą. Tylko rządzący w sposób dramatycznie przyspieszony, w różnych sektorach, również edukacyjnym,robią to co zamierzyli, nie oglądając się na to, co obywatele mają w tej sprawie do powiedzenia. Odpowiedź rodziców jest taka –  nie poddają się! Tylko dalej w sposób zdecydowany walczą o przyszłość swoich dzieci. Postawa ta jest godna szacunku, wsparcia i nagłaśniania. Bo rodzice mają odwagę, mimo zmęczenia i mimo prywatnych problemów.     

Agnieszka Jackowska