• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Gajówka bez tajemnic

Poniedziałek, 8 października 2012 (06:03)

Kompletna dokumentacja techniczna Gajówki, wchodzącej w skład rezydencji prezydenckiej w Wiśle, jest powszechnie dostępna w internecie. Opublikowała ją Kancelaria Prezydenta RP na potrzeby przetargu.

Zazwyczaj pilnie strzeżone dokumenty prezydenckich budynków od kilku miesięcy są udostępnione w Biuletynie Informacji Publicznej na stronach Kancelarii Prezydenta RP. Prezentowane są np. informacje na temat budynku Panoramy na Helu oraz aktualnie remontowanej Gajówki chętnie odwiedzanej przez Bronisława Komorowskiego.

Prezydent od początku kadencji był tam aż 19 razy. W sieci opublikowano plany Gajówki, w tym m.in. rzuty wszystkich pięter, widoki elewacji, plany instalacji wodno-kanalizacyjnej, wentylacyjnej i ogrzewania. Dostępne są też plany pięter i instalacji, według których ma zostać przeprowadzona przebudowa.

Całość uzupełnia mapa ukształtowania terenu wokół budynku, z zaznaczonymi drzewami czy słupami oświetleniowymi. Wprawdzie Komorowski wypoczywa zazwyczaj w górnym zamku, ale - jak ustalił portal tvp.info - w Gajówce nocują m.in. goście prezydenta i jest ona zamykana w czasie szczególnie ważnych imprez.

Tak było np. podczas szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Wiśle w 2005 roku. Kancelaria Prezydenta RP uznała, że publikacja dokumentów była wymagana przez ustawę o zamówieniach publicznych, a ich ujawnienie nie wpływa na bezpieczeństwo prezydenta.

Opinii tej nie podziela gen. Roman Polko, były szef GROM, który uważa, że takie informacje to zachęta dla potencjalnych terrorystów.

- Chęć przestrzegania przez urzędników procedur wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem. Co innego być gościem hotelowym, a co innego mieć do dyspozycji szczegóły techniczne budynku - ocenił w rozmowie z tvp.info.

Zdaniem ekspertów, ujawnienie dokumentacji nie ma bezpośredniego wpływu na bezpieczeństwo głowy państwa, ale ta ogólnodostępna dziś wiedza sprawia, że miejsca te będą musiały być dokładniej sprawdzane przez służby dbające o bezpieczeństwo prezydenta.

Dostęp do szczegółowej dokumentacji powinien być reglamentowany, a uczestnicy przetargu winni być zobowiązywani do zachowania tajemnicy.

- Z pewnością nie są to budynki specjalnego znaczenia. Jednak możemy mieć pewne wątpliwości, czy dokumentacja techniczna tego rodzaju zabudowań powinna być dostępna w internecie, i możemy rozważać, czy tego rodzaju działanie urzędników jest przejawem niefrasobliwości. Z drugiej strony rozumiem powody, dla których Kancelaria Prezydenta umieszcza takie informacje. Sprawa nie jest oczywista, ale może w takich sytuacjach szeroko powinna być publikowana tylko wstępna specyfikacja, a ta dokładna przedstawiana tylko wybranym podmiotom - ocenił Marek Opioła, poseł PiS, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

Praktyka kancelarii to nie novum, bo w przeszłości właśnie na potrzeby przetargu publikowane były plany siedziby GROM czy Formozy.

Marcin Austyn