• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Kalifat i wypędzanie chrześcijan z Nigerii

Niedziela, 14 grudnia 2014 (15:16)

Na zaproszenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie w naszej Ojczyźnie do 14 grudnia przebywał z wizytą metropolita archidiecezji Jos i przewodniczący Konferencji Episkopatu Nigerii abp Ignatius Kaigama.

JE wystąpił m.in. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, gdzie stwierdził: – Przywódca Boko Haram z dumą powiedział, że 5 lat temu Boko Haram dokonywało zamachów z nożami w ręku, dziś mają nowoczesną broń, umożliwiającą walkę z armią amerykańską czy europejską. Dziś, aby właściwie przeciwdziałać tym terrorystom, potrzeba zobaczyć, skąd otrzymują finansowanie.

Ponadto „terroryści zajmują kolejne tereny na północy Nigerii, z których wypędzają chrześcijan i ogłaszają kalifat. Tysiące chrześcijan samoistnie decyduje się na ucieczkę, aby ratować życie, pozostawiają swój majątek i żyją jako uchodźcy zdani na pomoc ze strony Kościoła”. Ich cel jest jasny i dalekosiężny. Dążą do pełnej islamizacji Nigerii i wszystkich Nigeryjczyków.

W wielu rejonach północnej Nigerii uczęszczanie do kościoła bądź identyfikowanie siebie jako chrześcijanina jest bardzo niebezpieczne. Ofiarami ataków padają również muzułmanie, którzy w zgodzie żyją z chrześcijanami bądź krytykują działania terrorystów z Boko Haram. Odmienna sytuacja panuje na południu Nigerii.

„Na południu Nigerii, gdzie żyje więcej chrześcijan niż muzułmanów, sytuacja jest spokojna. Naturalnie, wielu także tam obawia się ataków. Ludzie, którzy gromadzą się na Mszy św., są proszeni o to, by rozglądali się, a nieznajomych pytali, kim są. Do wielu kościołów nie można wnosić żadnych torebek, jest to uciążliwe dla ludzi przychodzących z daleka na Mszę św. Są też znaki pokazujące, że chrześcijanie i muzułmanie nie popadają w strach z powodu złej sytuacji w kraju. Nadal mamy małżeństwa mieszane chrześcijan z muzułmanami, które potrafią żyć w zgodzie i wzajemnym szacunku”.

Na zakończenie konferencji arcybiskup Ignatius Kaigama wyraził pragnienie, aby chrześcijanie w Europie, także w Polsce, nie uważali Nigeryjczyków tylko za ludzi „żyjących gdzieś daleko”, ale dostrzegali ich trudną sytuację i w sposób duchowy potrafili im towarzyszyć. Zaapelował również o to, „byśmy potrafili okazywać sobie solidarność i pomoc w każdy możliwy sposób”.

JE Kaigama stwierdził, że gdyby Kościół nie prowadził dialogu, sytuacja byłaby jeszcze tragiczniejsza. Podkreślił, że niektórzy muzułmanie odpowiadają na wezwanie Kościoła do dialogu i promują pokojowe współistnienie Nigeryjczyków.

W południowej, zachodniej i środkowozachodniej części Nigerii muzułmanie zasadniczo żyją w pokoju i harmonii z ludźmi innej wiary.

W północnej Nigerii prowadzony jest także intensywny dialog, i to nawet w obliczu zagrożeniem terrorystycznym.

- Spotykanie się młodzieży chrześcijańskiej i muzułmańskiej jest dowodem na to, że przyszłość stoi pod znakiem pokojowego, pełnego harmonii współistnienia tych religii. My jako nigeryjscy biskupi, kapłani i osoby zakonne musimy całym sercem wspierać te wysiłki. Dialog niesie bowiem korzyści obu wyznaniom. Sytuacja byłaby znacznie gorsza, gdyby tego dialogu zabrakło.

Arcybiskup Kaigama dziękował również chrześcijanom w Polsce za modlitwę w intencji chrześcijan w Nigerii, a także za wsparcie materialne, które tamtejszy Kościół otrzymał za pośrednictwem Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

Tę pomoc można ciągle nieść. Więcej informacji na temat, jak konkretnie pomagać prześladowanym chrześcijanom z Nigerii, znajduje się na stronie międzynarodowego Dzieła katolickiego Pomoc Kościołowi w Potrzebie (zob. TUTAJ).

Dr Tomasz M. Korczyński